×
logo
kontakt:
redakcjaeko.org.pl
odkrywki dla klimatu energia prawo rzeki smog ptaki drzewa o nas
logo
 

13 grudnia 2019
Klimat
 

Hanna Schudy: Śmierć Wenecji, czyli o wypartej chorobie, która pogrąża nasz świat

Tomasz Mann chyba by się nie obraził, gdyby motywy z jego noweli „Śmierć w Wenecji” posłużyły przyjrzeniu się powolnemu umieraniu miasta na chorobę o wielorakich źródłach. Teraz, kiedy władze jako powód weneckiego nieszczęścia podają zmianę klimatu, warto zbadać, co kryje się za nagłym zwrotem u tych, którzy dotąd nie byli skłonni przyznać, że mamy z klimatem problem.

Wenecja tonie. Nieokiełznana woda zalewa stolicę karnawału. Od paru tygodni docierały do nas obrazy i obawy, że jedno z piękniejszych miast świata przegrywa z siłami natury. Oczywiście samo miasto od zawsze było projektem fantastycznym, swego rodzaju zamkiem na piasku, który prędzej czy później może się zapaść. Podstawowym zagrożeniem zawsze były regularne przypływy morza oraz zapadanie się miasta – powolne opadanie litosfery w wyniku tektoniki płyt. Wenecja osiada w tempie około dwóch milimetrów na rok.

Ten naturalny proces wzmacniany jest jednak czynnikami antropogenicznymi. Ekolodzy ze stowarzyszenia „Nie dla dużych statków” zwracają uwagę, że na osiadanie miasta ma także wpływ coraz większa liczba olbrzymich wycieczkowców cumujących przy m.in. Canal Grande. Te potężne statki są nie tylko kwintesencją współczesnej turystyki, ale i powodem nienaturalnych dla tego miejsca pływów wody, które generują ruchy podłoża dna kanałów, a przez to przyspieszają opadanie miasta.

Nawet teraz do miasta napływają turyści – by fotografować jego powolny pogrzeb albo przynajmniej sprzątanie jednorazowych kaloszy, Mieszkańcy – których z roku na rok ubywa – ironicznie twierdzą, że miasto powinno wprowadzić opłaty za samo robienie zdjęć. Tysiące ludzi, którzy schodzą z pokładu wycieczkowców nie zostają w samym mieście na dłużej i często nie zostawiają też pieniędzy. Na statku najedli się przecież do woli. Zostaje po nich za to ślad ekologiczny, ale miasto wciąż nie wprowadziło opłaty turystycznej, nawet za pobyt krótkoterminowy.

Zdążyć przed

Śmierć w Wenecji Manna pełna jest symboliki. Śmierć jako motyw pojawia się pod wieloma postaciami. Sam bohater Aschenbach (Asche: prochy, Bach: potok) jest personifikacją grobu, miejsca spoczynku czy wręcz mitologicznej rzeki Styks. Turystyka jako taka jest z kolei drogą w nieznane, pragnieniem spełnienia, żądzą, która nigdy nie zostanie zaspokojona.  Aschenbach płynąc gondolą przypominającą sarkofag, zmierza do miasta, które toczy rozkład, ukrywany pod maskami. Na horyzoncie czai się morze. Autor kieruje uwagę na marność makijażu, ułudę, w której nurzają się postacie. Miasto i ludzie są niczym karykatury życia, cieszą się chwilą, tymczasem wyrok już zapadł. Nawet Tadzio, obiekt westchnień bohatera, zdradza swym uśmiechem oznaki rozpadu.

Wenecja wciąż przyciąga pokusą spełnienia, zaspokojenia jakiegoś dojmującego braku. U Tomasza Manna jakiś chorobliwy wir pcha ludzi w to miejsce, chociaż w mieście panuje cholera. Władze miasta o tym nie wspominają – taka skaza na wizerunku mogłaby zniechęcić turystów. Aschenbach dowiaduje się zawczasu, w biurze podróży, że na miejscu można się zarazić śmiertelną chorobą, ale jedzie tam mimo wszystko, a nawet spożywa owoce kupione na lokalnym rynku. Tej śmierci można uniknąć, ale nikt nie jest w stanie przerwać iluzji. Nikt nie chce ratować Wenecji, za to większość chce z niej wyssać, co jeszcze zostało.

Tomasz Mann nie pisał tego utworu w próżni – w 1911 roku wyczuwa nadciągającą katastrofę, którą okazała się I wojna światowa. Nasz, bieżący rok też obfituje w głosy o apokalipsie, lęk przed wymieraniem. Sam ruch turystyczny uważa się dzisiaj za jedno z istotniejszych źródeł śladu węglowego i ekologicznego. Mimo to wciąż podróżujemy do Wenecji. Biura turystyczne współpracujące z wycieczkowcami twierdzą, że same statki mają „zerowy” wpływ na osiadanie miasta.

Od wielkiej fali ma z kolei uchronić miasto hydrotechniczny system MOSES, zwany potocznie Mojżeszem. Jest on jednym z największych projektów hydrotechnicznych na świecie. Składa się z 78 ruchomych zapór, które mają się podnosić, kiedy woda napływa od morza w kierunku miasta. Zakończenie budowy przesuwa się z roku na rok, co jednocześnie zwiększa koszt samej budowy – do dzisiaj jest to około pięć i pół miliarda euro. Mimo długiej budowy, nadziei władz i wydanych już pieniędzy, zawiasy, które maja zapewnić ruchomość zaporom rdzewieją. W cieniu splendoru wielkiego przedsięwzięcia próchnieją niczym zęby Tadzia. Remont zawiasów ma kosztować kolejne miliony euro i nie jest nawet pewne, czy ostatecznie cała inwestycja ochroni miasto przed kolejnymi przyborami wody. To kolejny symbol Vanitas w opowieści o umieraniu Wenecji.

To normalne. I ekscytujące

Napór na Wenecję trwa. W mediach pojawiają się już głosy, że obecny przybór wody może nawet zwiększyć zainteresowanie turystów. Instytucje zajmujące się dziedzictwem kulturowym i władze miasta mówią o stratach sięgających setek milionów euro, ale biura turystyczne twierdzą, że dla przybyszów to nie problem. „Wszystko już wraca do normy, bo Wenecja to miasto, które zawsze będzie przyciągać turystów, nawet jeśli mozaiki w bazylice trochę ucierpiały, a ze ścian wychodzić będzie morska sól” – czytam w gazecie z 27 listopada. Władze z kolei mówią, że straty  „mają charakter ostateczny, nieodwracalny”.

Symptomatyczna jest wypowiedź turysty z Chin:  „Przyjechaliśmy do Wenecji specjalnie, żeby zobaczyć wysoką wodę, coś takiego zdarza się raz na sto lat” – czy zapewnienie polskiej przewodniczki: „Acqua alta, czyli wysoka woda, wystraszyła tych, którzy nie rozumieją tego zjawiska. Wydaje im się, że woda nadal tu stoi i już nie odpłynie. To wynik sensacyjnych doniesień medialnych, które nie wyjaśniają, że mamy do czynienia nie z powodzią, ale przypływami i odpływami, choć tym razem wysoka woda osiągnęła poziom wyjątkowo wysoki. Jednak to już za nami”.

Gdy tylko woda opada, ludzie zaczynają oswajać katastrofę i wpisywać ją w normalność, chociaż dane naukowe poświadczają, że przypływy będą coraz częstsze, a Wenecja może zupełnie zginąć pod wodą. Kiedy to się stanie? Nikt dokładnie nie wie, ale biorąc pod uwagę nakładanie się na siebie podnoszenia poziomu morza, osiadania miasta oraz masowego napływu turystów, a także wiarę w „Mojżesza” który cały czas nie działa, chociaż pochłania ogromne środki – może to się wydarzyć wcześniej, niż nam się wydaje.

Zmiana klimatu przyczyną zalania miasta?

Kiedy jednak mowa o zmianie klimatu, nieszczęście, jakie nawiedziło Wenecję, przedstawia się w komentarzach jako najzupełniej normalne, naturalne zjawisko. Cały negacjonizm nagle gdzieś znika. Dobrze, jeżeli decydenci wreszcie zdali sobie sprawę z wagi problemu. Wydaje się jednak, że akurat teraz może to być  zwykła wymówka.

Po pierwsze – za pogłębianie kryzysu klimatycznego odpowiadają ludzie – konkretne firmy, państwa, a nawet osoby. Po drugie, zmiana klimatu wymaga podjęcia nagłych działań, a o tych jakby się nie mówi, ubolewając nad tonącym miastem. Ale też nie zawsze, nawet właśnie w przypadku Wenecji, zmiana klimatu jest jedyną przyczyną katastrofy.

Ta tendencja jest zresztą powszechna – w Polsce koncerny energetyczne chętnie mówią o zmianie klimatu tam, gdzie rzeczywistym problemem jest na przykład wysychanie wód gruntowych w okolicach kopalń, szczególnie odkrywkowych. Owszem, zmiana klimatu odpowiada za mniejszą ilość opadów i szybsze parowanie, ale lej depresyjny kopalni odkrywkowej jest zdecydowanie bardziej odczuwalnym problemem do tego podsycającym same zmiany klimatu przez późniejsze spalanie wydobytego węgla. Także powodzie lubimy sprowadzać do efektu zmiany klimatu, chociaż bardzo często powodziom sprzyja złe planowanie, na przykład zabudowa terenów zalewowych czy betonowanie powierzchni zielonych np. pod parkingi.

Problem ten opisuje Friederike Otto w książce Wściekła pogoda. Zwraca ona uwagę, że można dziś ocenić prawdopodobieństwo, z jakim na zjawisko pogodowe albo wydarzenie o charakterze katastrofy naturalnej miała wpływ zmiana klimatu. Zdarza się, że władze i planiści – często tacy, którzy w innej sytuacji podważają antropogeniczny charakter kryzysu klimatycznego – twierdzą, że powódź albo susza wynikają ze zmiany klimatu, chociaż w rzeczywistości problem jest bardziej złożony.

Gdyby zatem weneckie władze i inżynierowie traktowali zmianę klimatu na serio, należałoby poważnie przedyskutować mityczny wręcz projekt „Mojżesz”. Pomijając skandale korupcyjne i wciąż rosnącą cenę zapory, która już dzisiaj wygląda jak zardzewiały grat, należałoby się zastanowić, czy projekt został dobrze wyskalowany właśnie ze względu na podnoszący się poziom morza. Jednak jak dotąd słychać tylko bezrefleksyjne modlitwy do „Mojżesza”. Nie jest to zresztą nic nowego – inżynierowie mają w zwyczaju twierdzić, że na problemy wynikające z technologii  zaradzi zastosowanie kolejnych technologii, czy że na wyzwania zmiany klimatu poradzi wzrost PKB, bo potrzeba środków! Tymczasem ostrożniejsi specjaliści obawiają się, że gdyby doszło do uruchomienia weneckiej zapory, a poziom morza szybko by wzrósł, Mojżesz mógłby nie „utrzymać” morza w ryzach, a samo miasto zalałby już nie przypływ, ale coś na kształt tsunami.

Od apatii do rozwiązań

Paraleli do tańca nad przepaścią ze Śmierci w Wenecji jest zatem wiele, gdyż obecnie uwaga ludzi nie jest skierowana tam, gdzie być powinna. Poza tym chodzi o uczciwość – u Manna miasto ukrywa epidemię cholery. Obecnie „specjaliści” twierdzą, że „Mojżesz” musi zostać ukończony, bo to jego brak jest powodem rozpaczy i strat Wenecji, innymi słowy – „Mojżesz” ma być panaceum na zmianę klimatu.

Takie doraźne lekarstwa nijak mają się jednak do działań systemowych i kompleksowych. To jednak nie wszystko i tu wrócę jeszcze do Wściekłej pogody. Książka w języku polskim ma nieadekwatny, moim zdaniem, podtytuł. „Jak mszczą się zmiany klimatu, kiedy są ignorowane” – czytamy na okładce. Oryginalny podtytuł mówi jednak coś innego – „W poszukiwaniu winnych fal gorąca, powodzi i burz”. Nie chodzi tylko o to, że zdanie to lepiej oddaje „kryminalny” charakter książki, o którym rozpisywali się już recenzenci. Dzisiaj coraz bardziej możliwe jest wskazanie odpowiedzialnych strat środowiskowych i egzekwowanie jednej z najważniejszych reguł ochrony środowiska – zanieczyszczający płaci.

Zalana Wenecja i nieustanne mówienie o nieuchronnych zmianach klimatu mogą wprowadzić poczucie beznadziei, wręcz depresji, na którą uskarża się coraz więcej osób przejętych kryzysem klimatycznym. A beznadzieja bierze się między innymi z bezradności. Przez lata aktywiści i prawnicy mieli problem z udowadnianiem w sądach przyczyn poszczególnych katastrof naturalnych. Dziś dzięki badaniom atrybucyjnym możemy już wykazać, z jakim prawdopodobieństwem przyczyną zalewania Wenecji jest zmiana klimatu, a z jakim – inne czynniki antropogeniczne. W literaturze przedmiotu pojawiają się też sugestie, że klimatyczna apatia może być po części prowokowana przez duże koncerny: dopóki ludzie czują się bezsilni, nie przejdą do ofensywy.

Wiemy też, że lęk i bezwolność, jakie niekiedy ogarniają społeczeństwa po wielkich katastrofach czy klęskach żywiołowych, ułatwiają tym samym koncernom i państwom narzucanie „szokowych” rozwiązań bez pytania obywateli o zdanie. Teraz, kiedy Mojżesz okazuje się nieskuteczny, symptomatyczne są głosy, że to właśnie on ocali Wenecję – trzeba go tylko wyremontować.

Relacjom z zalanej Wenecji towarzyszy ambiwalencja – smutek po stracie łączy się z pragnieniem „skonsumowania” perły kultury, zanim będzie za późno. Tymczasem powolne umieranie Wenecji powinno stać się właśnie punktem przełomowym w polityce klimatycznej, kiedy od zaleceń należy przejść do zakazów, nakazów i nakładania kar za ich łamanie. Szukanie winnych jest dzisiaj możliwe, podobnie jak stawianie ich przed wymiarem sprawiedliwości, bowiem sądy orzekają już w oparciu o proporcjonalną odpowiedzialność oraz dowody oparte na prawdopodobieństwie – o czym pisze autorka Wściekłej pogody.

Do ofensywy przechodzi też współczesna literatura  i popkultura – np. daleki od dystopii, mizantropii i apokalipsy gatunek hopepunk. O nadziei i realnych rozwiązaniach piszą autorki głośnych, wydawanych w Polsce książek: Rebecca Solnit (Nadzieja w mroku) i Naomi Klein („Nie” to za mało) – one także pokazują, że katastroficzne wizje można odrzucić, o ile postawi się trafną diagnozę problemu. Właśnie rozpoczyna się szczyt klimatyczny COP 25 w Madrycie. Ciekawe, jakie terapie dla naszego świata zostaną zaproponowane.

Hanna Schudy

 

Klimat

Tomasz Mann chyba by się nie obraził, gdyby motywy z jego noweli „Śmierć w Wenecji” posłużyły przyjrzeniu się powolnemu umieraniu (...)
czytaj całość
Po udanych, masowych protestach młodzieży we wrześniu, politycy nie odrobili zadania domowego. „Biznes jak zwykle” ma się bardzo dobrze, a (...)
czytaj całość
Komentarz Extinction Rebellion Wrocław do uchwalonego stanowiska w sprawie alarmu klimatycznego.
czytaj całość
Już za kilka dni, 23 września br. w Nowym Jorku rozpocznie się Szczyt Klimatyczny ONZ – specjalne spotkanie wysokiego szczebla (...)
czytaj całość
Wrocław, ul. M. Kopernika 5, OŚRODEK SZKOLENIA PAŃSTWOWEJ INSPEKCJI PRACY 24-25 paź 2019
czytaj całość
Hanna Schudy: Policja i zwolennicy odkrywek szykowali się na „kryminalne” wydarzenia. Uruchomiono sztab ludzi i sprzętu, przeszukiwano samochody, wpuszczano tajniaków. Cała (...)
czytaj całość
25 kwietnia zakończył się 10-dniowy protest grupy Extinction Rebellion w Londynie.
czytaj całość
więcej
2018-12-22
Tęsknię za śniegiem, za czterema porami roku
2018-12-18
Powstrzymajmy wspólnie katastrofę klimatyczną
2018-12-15
Memorandum Katowickie.
2018-12-10
Marsz dla Klimatu Policja atakuje pokojowy marsz w Katowicach
2018-12-09
List otwarty do redakcji po Marszu dla Klimatu
2018-12-05
Polskie miasta: NIE dla klimatycznej katastrofy
2018-12-04
Z Wrocławia na Marsz dla Klimatu – COP24.
2018-11-25
Państwo na ławie oskarżonych – takie rewelacje dzięki zmianom klimatu
2018-11-16
Europarlament poparł pierwsze w historii UE standardy emisji CO2 dla (...)
2018-11-13
Polish NGOs appeal to the decision makers to stop capacity (...)
2018-08-16
Jak ochłodzić miasta?
2018-05-12
Eksperci ONZ wzywają Polskę do zapewnienia bezpłatnego i pełnego uczestnictwa (...)
2018-02-26
Szczyt spontaniczności – przygotowania do COP 24 w Katowicach
2018-02-01
Szczyt *spontaniczności* – przygotowania do COP 24 w Katowicach
2017-12-05
Klimat i nauka vs polityka
2017-11-08
COP 23 w Bonn – antynagroda dla Polski, szacunek dla (...)
2017-11-07
Rozpoczął się Szczyt Klimatyczny COP 23 w Bonn - Między (...)
2017-11-03
Zmiana klimatu w Bundestagu – złość i rozczarowanie
2017-03-01
Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS)
2016-11-30
Wokół szczytu klimatycznego COP 22 w Marrakeszu – Trzeźwość i (...)
2016-11-05
Unia Europejska potrzebuje skutecznej polityki klimatycznej
2016-06-27
Unijna polityka klimatyczna w obliczu Brexitu
2016-01-08
Polska pozywa UE ws. ETS
2015-12-18
Na nic globalne porozumienie!
2015-12-17
Możliwa 63-procentowa redukcja emisji do 2050 r.
2015-12-15
Uniwersalne porozumienie klimatyczne
2015-12-11
list otwarty do szefowej polskiego rządu
2015-12-08
Między biedą a zmianami klimatu. Polska kontra Kenia
2015-12-08
COP21: Losy porozumienia w rękach delegatów
2015-12-03
Szyszko: zasoby geotermalne i biomasa szansą dla Polski
2015-12-03
COP21: zapowiadają się trudne negocjacje
2015-11-25
Nowy Jork: prokurator generalny pozywa węglowych gigantów
2015-11-20
Tchórzewski: Polska zmotywowana, by renegocjować zobowiązania klimatyczne
2015-10-27
Blokowanie polityki klimatycznej czas zacząć!
2015-10-23
Oddaję głos delegatom rządu RP. Konferencja klimatyczna (...)
2015-10-21
COP Pozytywny wiatr zmian z Ameryki Północnej?
2015-10-20
Tajfun na Filipinach przywitał negocjacje klimatyczne ONZ
2015-10-05
Kukiz uderza w rząd i Donalda Tuska: *To namiestnik Niemiec*
2015-10-05
Polityką klimatyczną w kryzys migracyjny
2015-10-01
Wieczna zmarzlina – tykająca klimatyczna bomba
2015-09-11
Maciej Grabowski, minister środowiska w money.pl: Propozycja PiS jest mało (...)
2015-09-11
Jaka jest rola węgla w Europie?
2015-07-08
Bezkompromisowa deklaracja Chin
2015-07-07
MAE: Nieefektywne elektrownie węglowe muszą zniknąć
2015-07-07
Obama i Rousseff wzywają do zawarcia ambitnego porozumienia ws. klimatu
2015-07-07
Niemcy: Nie będzie opłat klimatycznych dla siłowni węglowych
2015-06-29
Niemcy: opłaty klimatycznej dla najstarszych elektrowni węglowych?
2015-06-24
Apel do premier Kopacz w obronie energetyki obywatelskiej
2015-05-14
Polska rozczarowana kompromisem w sprawie rezerwy CO2
2015-05-11
Porozumienie ws. rezerwy stabilizacyjnej to sukces
2015-04-20
*Vast methane plumes escaping from the seafloor* discovered in Siberian (...)
2014-12-17
Lima, COP 20: Podsumowanie
2014-12-14
Pieniądz rządzi ... klimatem.
2014-12-13
Lima: 13 dzien negocjacji
2014-12-12
Strategie zamierzonych krajowych zobowiązań redukcyjnych (INDCs)
2014-12-11
Polskie uzależnienie od węgla
2014-12-09
Nasz człowiek w Limie
2014-11-09
Niemiecka prasa: Po nas choćby potop!
2014-10-24
Depesze z Brukseli
2014-10-10
Podsumowanie Szczytu Klimatycznego w Nowym Jorku
2014-10-04
Kopacz: w kwestii redukcji emisji CO2 - nie wykluczam weta
2014-09-27
Czy rząd Kopacz zda zagraniczny egzamin? Zadecydują kwestie klimatyczne
2014-09-24
Nowy rząd – nowa polityka klimatyczna?
2014-09-20
Zabrać kopalnym, dać odnawialnym
2014-09-04
Na furce z weglem do Brukseli
2014-09-03
Raport Banku Światowego – ochrona klimatu się opłaca
2014-09-02
Koalicja Klimatyczna przedstawia uwagi do Polityki energetycznej Polski do 2050 (...)
2014-08-13
Najwięksi truciciele w Polsce
2014-08-13
Niekończące się upały
2014-07-30
Szczyt Klimatyczny 23 września 2014 r.
2014-07-09
Ekologiczni zyskują więcej. Porty stawiają na statki napędzane LNG
2014-07-01
Ochrona klimatu receptą na niezależność energetyczną
2014-05-04
Unia energetyczna nie zastąpi polityki klimatycznej
2014-03-15
Polska niepotrzebnie straszy wetem klimatycznym
2014-03-15
debata 2602 lead Cele UE na 2030 rok szansą na (...)
2014-03-10
Zdaniem Europejczyków działania w dziedzinie klimatu sprzyjają naprawie gospodarki i (...)
2014-03-02
Andrzej Kassenberg o polityce klimatycznej UE do roku 2030
2014-02-21
Decyzja UE zezwalająca na większą emisję zanieczyszczeń z polskich elektrowni (...)
2014-02-10
Raport Climate Strategies
2014-02-07
Dyrektywa siarkowa zagrozi małym armatorom i bałtyckiej żegludze promowej.
2014-01-30
Klęska suszy w Kalifornii
2014-01-26
KE zatwierdza przydział przez polski rząd bezpłatnych uprawnień do emisji (...)
2014-01-10
Dlaczego zdecydowane działania w dziedzinie klimatu leżą w interesie gospodarczym (...)
2013-11-30
Echa polskiej działalności na COP
2013-11-24
COP19 poniżej oczekiwań, ale jest szansa na porozumienie
2013-11-24
Węglowy szczyt hipokryzji
2013-11-16
Międzynarodowy Marsz dla Klimatu - COP 19 - Warszawa (...)
2013-11-11
Europa nie poradzi sobie bez węgla
2013-11-06
Warszawa, miejsce spotkania grzeszników klimatycznych
2013-10-29
PE: Ministerialna Grupa Zielonego Wzrostu
2013-10-29
Biskupi Europy: człowiek jest winny zmianom klimatu
2013-10-06
II Konferencja i Targi Offshore 2013 - Polska energetyka wiatrowa (...)
Licencja Creative Commons Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe
Korzystanie z naszego serwisu oznacza akceptację przez Państwa naszej Polityki prywatności.
Zobacz więcej