tytul: NIe będzie kopalń w Wielkopolsce?tytul: EkoWalentynki 2016tytul: Wielkopolska – spichlerz Polski zamieni się w pustynię? tytul: Ekoszkolenia dla menadżerówtytul: Urugwaj: niższe ceny energii i już 95 proc. energii z OZE tytul: Andrzej Duda: Przemówienie z okazji Święta Górnikatytul: Komisja pozywa POLSKĘ do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku ze złą jakością powietrzatytul: list otwarty do szefowej polskiego rządu
min
wiadomości

Uniwersalne porozumienie klimatyczne

 wielki sukces i wiele braków
opublkowano 15 grudnia 2015r.

Po raz pierwszy w historii przywódcy większości państw świata porozumieli się w kwestii klimatu. Dokument, będący rezultatem paryskiej konferencji, jednoczy kraje rozwinięte i kraje Południa we wspólnocie zobowiązań.

W Paryżu ustanowiony został nowy ustrój klimatyczny. Nigdy wcześniej kraje bogatej Północy i narody Połudunia, wschodzące ekonomie i maleńkie państwa wyspiarskie nie zjednoczyły się, chcąc stawić czoła wspólnemu losowi. Podczas gdy Protokół z Kioto, zarzucony w 2009 roku w Kopenhadze, dzielił świat na dwie części, Porozumienie z Paryża łączy ze sobą obie półkule - nie zacierając przy tym „zróżnicowanej” odpowiedzialności każdego z podpisujących je państw. I to właśnie jest największe osiągnięcie paryskiej konferencji.

Przewodniczący COP21, Laurent Fabius, zaprezentował porozumienie jako uczciwe, trwałe, dynamiczne, zrównoważone i prawnie wiążące. Jego zdaniem, dokument odzwierciedla pozycje stron oraz bierze pod uwagę klimatyczną sprawiedliwość. Jest to historyczny przełom. Prezydent Francji, François Hollande, podkreślił, że tekst będzie pierwszym uniwersalnym porozumieniem w historii negocjacji klimatycznych. To wielkie osiągnięcie dla ludzkości.

„Koniec klimatycznej nieodpowiedzialności”

Porozumienie pełne jest kompromisów. Utrzymuje suwerenność państw, z których każde w określony przez siebie sposób realizuje we własnym zakresie narodowe zobowiązania (INDC). Jednocześnie postuluje zobowiązanie do międzynarodowej ewaluacji wysiłków w ograniczaniu emisji („global stocktake”) w 2018 roku, w oparciu o kolejny raport IPPC (Intergovernmental Panel on Climate Change - Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu). – Paryskie porozumienie to wielka zmiana, wprowadzająca mechanizm przejrzystości oraz wzajemnego zaufania, a nie system karny – mówi Michel Colombier, dyrektor naukowy Iddri (Instytut Zrównoważonego Rozwoju w Paryżu).

- Udało się stworzyć nowy, uniwersalny reżim, oparty na rządach miękkiego prawa – ocenia eurodeputowany z partii Zielonych EELV, Yannick Jadot. – Tekst jest szansą na wyjście z klimatycznej nieodpowiedzialności. Jego realizacja będzie zależała od wszystkich graczy społecznych. Odzwierciedla, czym jest dzisiejsze społeczeństwo.

„Klimat kołem się toczy”

Według dyrektora Greenpeace France, Jean François Julliarda, koło działania na rzecz klimatu toczy się powoli, ale w Paryżu na pewno się ruszyło. Tekst jednoznacznie określa przemysł opierający się o paliwa kopalne jako idący pod prąd historii. Jednak porozumienie nie stoi na wysokości naszych potrzeb, gdyż jego powstanie było ograniczane i zanieczyszczane przez przedsiębiorstwa okradające naszą planetę. Jednak zawiera nowy imperatyw, mający na celu ograniczenie ocieplenia klimatu do 1,5°C.

Większość organizacji pozarządowych zaangażowanych w kwestie środowiskowe odnotowuje rozdźwięk między „aspirującą” retoryką a konkretnymi wytycznymi, dzięki którym można by osiągnąć cel. Rozpościera się przed nami wielka ściana, na której szczycie znajduje się ograniczenie wzrostu temperatury do 1,5°C. Jednak stojąca przy niej drabina jest za krótka: przedstawione cele ograniczenia emisji nie są wystarczająco ambitne, a porozumienie nie przewiduje, jak to zmienić.

Zapomniana energetyka odnawialna

Bill McKibben, publicysta i współzałożyciel 350.org, ocenia, że rządy wszystkich krajów zdają się rozumieć, że epoka paliw kopalnych powinna się zakończyć, i to szybko. Jednak siła opartego o te zasoby przemysłu jest widoczna w tekście i opóźnia konieczną transformację. Olbrzymie straty spowodowane zmianami klimatu zaistnieją, zanim dokument wejdzie w życie.

Z kolei zdaniem Kumi Naidoo, dyrektora Greenpeace International, zawarte porozumienie nie umożliwi nam zejścia z utartej ścieżki - być może pozwoli jedynie na ograniczenie jej zabłocenia. By odejść od paliw kopalnych, potrzebna jest powszechna mobilizacja. W tym roku zaangażowany ruch klimatyczny doprowadził do zarzucenia projektu ropociągu Keystone w Stanach Zjednoczonych oraz wierceń roponośnych, które inicjował Shell w Arktyce. Chcemy świata zasilanego w 100 procentach przez energie odnawialne – i cel ten uda nam się zrealizować. Zdanie to podziela Samantha Smith z WWF International, które podkreśla, że niezbędna jest „prawidłowa transformacja” prowadząca do rozpowszechniania OZE.

Z kolei reprezentanci Fundacji Nicolas Hulot komentują, że porozumienie nie kładzie wystarczającego nacisku na cenę uprawnień do emisji, która wspomniana jest w jedynie oględny sposób, wśród innych narzędzi działania.

Kontrowersyjna metoda redukcji emisji

- Nie wyznaczono daty szczytu emisji. Dalekosiężne cele, określane na rok 2050, koncentrują się na drugiej połowie wieku. Takie sformułowanie celów pozwala na masowe rozpowszchnienie się niewłaściwych praktyk, jak składowanie i pochłanianie dwutlenku węgla, mechanizmy kompensacyjne czy geoinżynieria – komentuje Maxime Combes z organizacji pozarządowej Attac. Zdanie to podzielają przedstawiciele sieci Action Climat: - Powinniśmy bardzo uważnie obserwować, w jaki sposób te długofalowe cele będą wprowadzane w życie. Nie obejdzie się bez geoinzynierii oraz pochłaniania CO2 – ocenia Célia Gautier.

Południe rozczarowane kwestią „strat i odszkodowań”

Według organizacji Przyjaciele Ziemi (Friends of the Earth International), okręt tonie przy owacjach publiczności. Kraje biedne zostały całkowicie wyeliminowane z porozumienia. Kraje uprzemysłowione umyły ręce od wszelkiej odpowiedzialności. Azeb Gimai z sieci LCD Watch alarmuje, że najbardziej cierpiący nie otrzymają odszkodowań za zniszczenia spowodowane zmianami klimatu. Tekst zaznacza jedynie świadomość tego wyzwania.

Dofinansowanie do potwierdzenia

Porozumienie jest bardzo rozczarowujące w stosunku do wcześniejszych propozycji, postulujących gwarancję długoterminowego dofinansowania. Obietnice są bardzo mało konkretne, nie wiemy, czy dofinansowanie będzie mogło wzrosnąć – mówi Armelle Le Comte z NGO Oxfam. Zaznacza, że tekst nie wspomina o finansowaniu adaptacji. A przecież według OECD, jedynie 16 proc. obecnych dotacji klimatycznych wspiera adaptację do zmian – przypomina. Wtóruje jej Romain Benicchio z tej samej organizacji, który ocenia, że mobilizacja środków finansowych będzie zależała od dobrej woli donatorów. Konieczność stawiania czoła zmianom klimatu w krajach rozwijających się może wzrosnąć o ponad 50 proc., i to pod warunkiem realizacji postulatów paryskiego porozumienia.

Interesy ludów tubylczych niewystarczająco uwzględnione

Choć ich obecność była mocno odczuwalna podczas dwóch tygodni obrad COP, maleńkie narody zamieszkujące odległe wyspy nie otrzymały żadnej konkretnej obietnicy. Fanny Petitbon z CARE France komentuje: Tekst mówi jasno o wpływie zmian klimatycznych na prawa człowieka. Wzywa do działania wszystkie państwa świata. Jednak nie ma w nim żadnych konkretnych zobowiązań na temat ochrony praw człowieka, takich jak równość płci, prawa ludów tubylczych, bezpieczeństwo żywnościowe.

Biznes zadowolony

Przedstawiciele świata biznesu uważają, że mają do odegrania zasadniczą rolę – oświadczył Nigel Topping, prezes We Mean Business. Podczas tych dwóch tygodni powstała wielka koalicja aktorów niepaństwowych. Wywołało to pozytywną presję na negocjatorach. Dyrektor Corporate Leaders Group, Sandine Dixson-Declève, ocenia: - Jest to ambitne porozumienie, korzystne dla biznesu i dla planety. Teraz jednak musimy je wprowadzić w życie w skali narodowej. Sygnał został wysłany, biznes się dostosuje. - Nie można też ignorować wagi rewizji zobowiązań wszystkich państw co pięć lat. Da ona rynkom klarowniejszą wizję przyszłości – dodał Edward Cameron, dyrektor Business for Social Responsability.

Z Paryża Rachida Boughriet, Sophie Fabrégat, Florence Roussel i Agnès Sinaï
Tłumaczenie: Marta Wojtkiewicz

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.