tytul: Przybywa miejsc pracy w energetyce odnawialnej, ale nie w UEtytul: gorset przepisów dla prosumentów, pieniądze dla koncernów tytul:  Raport: Inwestycje w energetykę węglową są zbyt ryzykowne?tytul: Nowelizacja ustawy o OZE to zamach na energetykę obywatelskątytul: Chiny numerem jeden w imporcie ropytytul: Polacy wobec przemysłu górniczegotytul: Budowa sztucznych raf idzie pełną parątytul: Polskie stocznie zmagają się z kryzysem na rynku offshore
min
wiadomości

Kto zarabia na planach kopalni na granicy

Lubuscy politycy wierzą jak w prawdy objawione, że w planie zagospodarowania województwa jest kopalnia węgla brunatnego na granicy z Niemcami. A sądy ich prostują
opublkowano 15 maja 2015

Od paru lat równolegle do dyskusji nad wadami i zaletami związanymi z planowaną pod Gubinem kopalnią odkrywkową węgla brunatnego toczy się spór sądowy mający rozstrzygnąć, czy wojewódzki plan zagospodarowania przestrzennego, będący podstawą do dyskusji nad odkrywką pod Gubinem, został uchwalony zgodnie z prawem.

NSA: Gmina może zaskarżyć wojewódzki plan

Wielu lubuskich polityków przekonywało nas, że kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego pod Gubinem jest "przesądzona", ponieważ m.in. kopalnia ta jest przewidziana w Wojewódzkim Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Zaprzeczyło temu uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 lutego 2015 r. w sprawie zaskarżenia Wojewódzkiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (WPZP).

Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold: - W sprawie ze skargi gminy Gubin sąd nie dopatrzył się naruszenia interesu prawnego, ponieważ jego zdaniem zapisy wprowadzone do planu, dotyczące budowy kopalni odkrywkowej, są ogólne, nieprecyzyjne i nie ingerują w kompetencje planistyczne gminy. Wyrok ten, pomimo oddalenia skargi, jest korzystny z dwóch powodów: po pierwsze, potwierdza, że gmina może zaskarżyć plan zagospodarowania przestrzennego województwa, a po drugie, przyznaje, że zapisy planu są zbyt ogólne i nieprecyzyjne, by na ich podstawie forsować budowę kopalni.

Sędziowie NSA zauważyli, że nie ma w planie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Jeśli natomiast wojewódzki plan będzie zagrażał interesom gminy, to można go oczywiście zaskarżyć (co dotychczas było kwestionowane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie).

Trudno oprzeć się wrażeniu, że wielu lubuskich polityków wypowiadających się w sprawie planowanej kopalni pod Gubinem albo zbyt pobieżnie zaznajomiła się z treścią Wojewódzkiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, albo za bardzo chciała w kopalnię odkrywkową wierzyć, aby cokolwiek sprawdzać w jakiejkolwiek dokumentacji - ustne obietnice kolejnych premierów i zarządów kolejnych spółek PGE większości lubuskich polityków wystarczały.

Będzie nowy plan!

Swoją drogą kosztowny Wojewódzki Plan Zagospodarowania Przestrzennego musiał być rzeczywiście nie najwyższej jakości, skoro jeszcze przed ogłoszeniem ostatecznego wyroku sądowego pilnie ruszyły w zarządzie województwa prace nad ogłoszeniem przetargu na nowy plan. Szacowany koszt - 1,2 mln zł! Prace ruszyły w takim pośpiechu, że przetarg na wyłonienie firmy mającej przygotować nowy Wojewódzki Plan Zagospodarowania Przestrzennego ogłoszono przed Bożym Narodzeniem, a rozstrzygnięto po Nowym Roku. Ofertę zdążyła złożyć tylko jedna firma. Ale za to jaka - ze stolicy - z referencjami PGE Gubin Sp. z o.o.! Realizację zamówienia powierzono spółce BUDPLAN sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Termin wykonania zamówienia zgodnie ze specyfikacją wynosi od 24 do 30 miesięcy.

O czym jednak w mediach cicho, bo przecież trudno dopatrzyć się jakichś większych konsultacji społecznych czy dyskusji medialnej na temat nowego planu, który przecież ma kształtować nasze województwo przez następne dziesiątki lat.

PGE nie złożyło wniosku o koncesję

Brak kompleksu energetycznego Gubin-Brody w aktach planistycznych to niejedyna przeszkoda na drodze przeobrażenia gmin Gubin i Brody w odkrywkowy mordor. PGE nie złożyło wniosku o koncesję na wydobycie węgla brunatnego ze złóż pod Gubinem również z innych powodów. Między innymi nie ma decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, bo PGE nie złożyło raportu środowiskowego.

Dopiero po złożeniu przez inwestora raportu postępowanie może zostać wznowione i przeprowadzone zostaną konsultacje społeczne oraz konsultacje transgraniczne ze stroną niemiecką. W przebiegu konsultacji każdemu przysługiwać będzie prawo wniesienia uwag i wniosków do raportu środowiskowego. Po zakończeniu konsultacji właściwy organ Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim wydaje decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, biorąc pod uwagę wyniki uzyskanych uzgodnień i opinii, ustalenia zawarte w raporcie środowiskowym, wyniki postępowania konsultacji z udziałem społeczeństwa oraz wyniki konsultacji transgranicznych. Przed wydaniem decyzji organ ma obowiązek sprawdzić, czy lokalizacja przedsięwzięcia nie narusza miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jeżeli został on uchwalony. I dopiero po uzyskaniu tych wszystkich dokumentów można rozpocząć procedurę ubiegania się o koncesję.

Kopalnia mało realna

Mając na uwadze sytuację faktyczną i prawną, w szczególności brak kopalni odkrywkowej pod Gubinem w aktach planistycznych, można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że udzielenie koncesji na wydobywanie kopalin nie nastąpi przed rokiem 2020 (jeżeli inwestor i organy administracyjne postępować będą zgodnie z literą prawa). Następnie celem budowy kopalni inwestor musiałby nabyć prawa do nieruchomości (w drodze wywłaszczenia lub przymusowego wykupu), uzyskać decyzję o pozwoleniu na budowę, pozwolenie wodnoprawne oraz zatwierdzony plan ruchu zakładu górniczego.

Zdaniem wielu osób i organizacji z uwagą śledzących proces planowania największego kompleksu energetycznego w Polsce - do czasu uzyskania przez PGE wszystkich wymaganych koncesji, pozwoleń i decyzji - zmiany ekonomiczne, prawne (także na szczeblu unijnym), jak również działania społeczności lokalnych, władz gmin oraz organizacji ekologicznych doprowadzą do całkowitego odstąpienia od planów realizacji przedsięwzięcia.

Nawet powierzchowne zapoznanie się z tematem wzbudza obawy co do realności przeprowadzenia nowej inwestycji w węgiel brunatny, ale kiedy zrozumieją to władze województwa lubuskiego i przestaną naiwnie wydawać publiczne pieniądze na planowanie dużego kompleksu w wielkim lesie? Przecież Lubuszanie mają inne realne potrzeby.

*Anna Dziadek

Wojewoda lubuski Jan Świrepo ogłosił powstanie Lubuskiej Naukowej Rady Bezpieczeństwa. Wojewoda zwrócił uwagę, że szeroko rozumiane bezpieczeństwo to także zapewnienie mieszkańcom terenów, na których powstanie kopalnia i elektrownia, należytych odszkodowań i pomocy w zakresie prawnym.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.