artykuł

Rdzewiejąca „atomowa bomba ekologiczna” czeka na złomowanie

28 czerwca 2013 min
(galeria fotografii)

Przez niezdecydowanie rosyjskiego ministerstwa obrony stary radziecki statek Lepse, wyładowany tonami odpadów radioaktywnych, nie może się doczekać utylizacji.

Wywołuje to poważną irytację Norwegów, którzy w znacznej części finansują operację "uprzątnięcia" Lepse, uznawanego za jedną z najgorszych "bomb ekologicznych" na Dalekiej Północy - informuje tvn24.

Statek wyładowany odpadami radioaktywnymi pochodzącymi z reaktorów radzieckich lodołamaczy atomowych przez lata cumował w porcie w Murmańsku. W wysoce radioaktywnych ładowniach statku ma się znajdować kilkaset ogniw z reaktorów i około 50 metrów sześciennych płynnych odpadów promieniotwórczych.

W wyniku lat niedostatecznego finansowania i braków w nadzorze część pojemników z niebezpiecznymi substancjami miała zostać uszkodzona. W związku z tym uprzątnięcie Lepse ma być bardzo trudnym zadaniem, bo nie da się tak po prostu wyjąć radioaktywnych odpadów. Trzeba rozmontować część statku i całe jego skażone fragmenty wyciąć. Można to zrobić tylko w doku.

Jeden wrak blokuje drugi

Ze względu na złożoność procesu rozładowania i zdemontowania Lepse Rosjanie od upadku ZSRR nie poradzili sobie z tym samodzielnie. Zawsze brakowało na to funduszy. Sytuacja zmieniła się dzięki aktywności norweskich organizacji pozarządowych, przy których pomocy udało się zdobyć finansowanie, między innymi od rządu Norwegii oraz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.

Jesienią 2012 roku wydawało się, że kwestia uprzątnięcia pływającej bomby ekologicznej zostanie zakończona. Lepse przygotowano do pierwszego rejsu od ponad dwóch dekad i przeholowano z Murmańska do bazy i stoczni Floty Północnej w zatoce Kola. Tam statek miał zostać wprowadzony do doku i stopniowo rozmontowany. Jego najbardziej skażone fragmenty miały zostać zakopane w specjalnym składowisku odpadów radioaktywnych, gdzie umieszczane są wszystkie stare reaktory radzieckich okrętów podwodnych.

Cały plan rozsypał się jednak przez inny "atomowy" zabytek ZSRR. W jedynym doku, który może przyjąć Lepse, ciągle stoi "Leninski Komsomoł", pierwszy radziecki atomowy okręt podwodny. Od wycofania go ze służby w 1991 roku rosyjskie Ministerstwo Obrony nie może się zdecydować, co z nim zrobić. Są silne naciski, aby przerobić okręt na muzeum, ale to kosztowna opcja. Z drugiej strony wojskowi nie potrafią zdecydować o wysłaniu legendy na "żyletki".

W związku z patem odnośnie "Leninskiego Komsomoła" projekt złomowania Lepse również ugrzązł i nie ma perspektyw na jego szybkie rozwiązanie. Pływająca "atomowa bomba ekologiczna" została po prostu przeholowana w inne miejsce. W związku z tym pojawiła się obawa, czy aby darczyńcy nie wycofają swojego finansowania. Wtedy Lepse musiałby utrzymać się na wodzie przez kolejną, nieokreśloną ilość lat.

źródło: http://www.gospodarkamorska.pl/

tytul: Przekop mierzei jednak opłacalny. A premier Tusk o tym nie wietytul: Pracodawcy RP powołali do życia platformę OZEtytul: Rząd może opóźnić budowę elektrowni atomowejtytul:  PGE nie buduje elektrowni? Pozwólcie Kowalskiemu! tytul: STRAŻNICY NATURYtytul: ClientEarth o niezgodności małego trójpaku z dyrektywą o odnawialnych źródłach energiitytul:  Zakończył się protest Greenpeace w Elektrowni Turów tytul: Światowy Dzień Wiatru.
view_list  inne artykuły z tematu artykuł:
mh

Recykling rejs - finał w Nowej Soli

Na trasie kajakowego ultramaratonu od Brzegu do Nowej Soli można było spotkać nie tylko wrocławianina - Dominika Dobrowolskiego ale i Mikołaja Józefowicza - warszawskiego kajakarza (na co dzień pływającego po Wiśle), który postanowił przyłączyć się do wyprawy na Odrze. We Wrocławiu kajakarzom towarzyszył Irek Biernacki ( fascynat SUPa /deski z wiosem ). Po 52 godzinach kajakarze przepłynęli dystans 325 km i zakończyli szczęśliwie wyprawę w porcie w Nowej Soli.

mh

Konferencja w Brzegu na brzegu (Odry)

Z okazji zbliżającego się Dnia Ziemi,  tuż przed startem eko-ultramaratonu odbędzie się konferencja prasowa – 20 kwietnia (piątek) o godz. 9.00 w Brzegu (woj. opolskie) w marinie nad Odrą (plac Drzewny 3). Podczas spotkania wrocławski ekolog i podróżnik - Dominik Dobrowolski opowie o walce z zaśmieceniem Odry.

mh

Dzień Ziemi na Odrze

Zapraszam do udziału w projekcie "Odra na czas - czas na Recykling Rejs", w ramach którego planuję od 20 do 22 kwietnia przepłynąć kajakiem odrzański szlak (ok 250 km): Brzeg, Wrocław, Brzeg Dolny, Ścinawa, Głogów, Bytom Odrzański i Nowa Sól.

mh

Śmieci skrzydeł nie mają w Szwajcarce

Koalicja Recykling Górom wraz z ekologiczną akcją "Śmieci skrzydeł nie mają" odwiedziła kolejne wspaniałe polskie schronisko. Tym razem Orzeł Przedni - ambasador akcji wylądował 12 kwietnia 2018 roku w Szwajcarce,  w sercu Gór Sokolich, leżących w Rudawach Janowickich.

mh

Wieszamy orła w Szwajcarce już 12 kwietnia!

Szwajcarka - to przepiękne schronisko, znane przez wszystkich polskich wspinaczy i himalaistów , zaprasza do udziału w drugiej akcji pt. "Śmieci skrzydeł nie mają".  W akcji wezmą udział uczniowie Zespołu Szkół Przyrodniczych z Jeleniej Góry pod opieką nauczycielki Pani Renaty Jaryczewskiej, a całą grupę w Góry Sokole poprowadzi wrocławski ekolog i podróżnik - Dominik Dobrowolski.

mh

Recykling Rejs z Michałem Pirógiem

Tegoroczne Recykling Rejsy wystartowały. Pierwszą akcję sprzątania rzek zorganizowaliśmy 4 kwietnia na wiosennej Wiśle wspólnie z Dzień Dobry TVN i Michałem Pirógiem, Ulą Tomoń z Wód Polskich w Warszawie, z Anną Szałkowską z Fundacji PlasticsEurope Polska oraz z przedstawicielami Urzędu Miasta st. Warszawa, Dzielnicy Wisła i Zieleni Miejskiej.

pokaż więcej touch_app
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.