opp
KRS 0000003647
opp
KRS 0000178876
artykuł

Unia chce zabrać Polsce 2 mld na walkę z powodziami

10 lipca 2013 min
(galeria fotografii)

Warszawę zalewają ulewy, a Komisja Europejska dolewa oliwy do ognia i grozi odebraniem Polsce pieniędzy na inwestycje przeciwpowodziowe

Chodzi o miliardy złotych. Ministerstwo Środowiska przyznaje, że sytuacja jest poważna.

„Polska zupełnie nie wykorzystała możliwości, by rozwinąć zintegrowane podejście do zarządzania wodami”. To fragment pisma, które KE przesłała m.in. do Ministerstwa Środowiska i Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Dalej można przeczytać, że jeśli sytuacja się nie zmieni, Komisja nie będzie mogła przyznać Polsce pieniędzy na inwestycje przeciwpowodziowe zarówno z budżetu na lata 2007–2013 (te środki są wciąż rozliczane), jak i z przyszłego na lata 2014–2020. Chodzi m.in. o trzecią oś Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, która ma budżet przekraczający 2 mld zł.

W czym widzi problem KE? Chodzi m.in. o to, że zamiast jednego ogólnokrajowego planu gospodarowania wodami w dorzeczach w Polsce, co wynika z unijnej RDW (Ramowej Dyrektywy Wodnej) tworzone są plany regionalne, m.in. dla górnej i środkowej Wisły. Prace nad tym drugim toczą się od ponad dwóch lat, a ostatnio doszło do tego, że urzędnicy mazowieckiego urzędu wojewódzkiego odwołali ogłoszony już przetarg na sporządzenie prognozy oddziaływania na środowisko. Dokumentu, którego przygotowanie trwa miesiącami, a bez którego żaden plan przeciwpowodziowy nie może być zatwierdzony. Prace zablokowały MRR i MOŚ. – Nasz program nie został nawet przedstawiony Radzie Ministrów – mówi Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki. – Mam jednak nadzieję, że dokument zostanie wykorzystany.

Tymczasem resorty twierdzą, że o kłopotach uprzedzały. MRR wyjaśnia, że podejmowało wiele działań mających na celu spełnienie oczekiwań Komisji Europejskiej w zakresie RDW. Między innymi zorganizowało szkolenie dla beneficjentów z zakresu bezpieczeństwa powodziowego w ramach POIiŚ. Szkolenie prowadzili właściwi pracownicy Komisji Europejskiej i stanowiło ono forum wymiany wiedzy na temat RDW. I choć zapewne się nie dowiemy, którzy urzędnicy w tej sprawie popełnili błąd, to groźba zablokowania unijnych miliardów podziałała.

Z kolei resort środowiska dąży do stopniowego scalenia planów regionalnych i by zadowolić Brukselę, przygotował plan naprawczy. – Do połowy przyszłego roku opracujemy masterplany, czyli dwa duże dokumenty dotyczące gospodarki wodnej na Odrze i Wiśle – wyjaśnia wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski. To właśnie do tej dokumentacji mają być włączone plany regionalne, nad którymi do niedawna pracowano w urzędach wojewódzkich. – Poza tym do końca roku zmienimy ustawę – Prawo wodne i zaimplementujemy tę część prawa unijnego, która nie wywołuje poważniejszych konfliktów. Trzecim krokiem będzie to, że do końca kadencji powinniśmy całkowicie zmienić ustawę dotyczącą wód, tak by sytuację wreszcie uporządkować – tłumaczy Gawłowski.

Resort chce uprościć strukturę i odpowiedzialność za sprawy wody, w tym zabezpieczeń przeciwpowodziowych, bo obecnie system administrowania gospodarką wodną to plątanina nachodzących na siebie kompetencji i gry interesów kilkudziesięciu instytucji. Zajmują się tym m.in. ministrowie środowiska, rolnictwa, transportu, budownictwa i gospodarki wodnej, spraw wewnętrznych, a także np. pełnomocnik programu dla Odry 2006. Niżej są m.in. wojewódzkie zarządy melioracji i urządzeń wodnych, urzędy żeglugi śródlądowej, których kompetencje nachodzą na regionalne zarządy gospodarki wodnej itd. Efektem jest to, że np. na tym samym odcinku rzeki wałami po jednej stronie zarządza inna instytucja niż tymi po drugiej. Co ma wprowadzić nowe prawo? Instytucji ma być mniej. Za kwestie majątkowe (utrzymanie i inwestycje) mają odpowiadać zarządy dorzecza Wisły i Odry, a za władzę wodną sześć urzędów gospodarki wodnej, które powstaną na bazie regionalnych zarządów gospodarki wodnej. Całością ma zawiadywać minister ds. gospodarki wodnej. O tym, czy powstanie nowe ministerstwo, czy też tak łakomy kąsek trafi do już istniejących, przekonamy się najwcześniej za dwa lata.

źródło: http://www.gazetaprawna.pl

komentarz redakcji:

min

Nie tylko w energetyce mamy chaos. Gospodarka wodna to jedno "lanie wody" od lat. Unia nierychliwa się zdenerwowała. Poniższa informacja przeszła bez większego rozgłosu. Ale rzad zareagował szybko, (czytaj) więc te groźby nie były wymyślone przez dziennikarza....

Unia chce zabrać Polsce 2 mld na walkę z powodziami

jeśli sytuacja się nie zmieni, Komisja nie będzie mogła przyznać Polsce pieniędzy na inwestycje przeciwpowodziowe zarówno z budżetu na lata 2007–2013 (te środki są wciąż rozliczane), jak i z przyszłego na lata 2014–2020. Chodzi m.in. o trzecią oś Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, która ma budżet przekraczający 2 mld zł.
Radek Gawlik

tytul: USA chcą chronić przyrodę. Nie wpuszczą statków na Antarktydę?tytul: Ministrowie UE porozumieli się w sprawie funduszu rybackiego - 6,4 mld eurotytul: EREC: Polska nie osiągnie celu w zakresie OZE na 2020 r.tytul: A. Szczęśniak: gazoport w Świnoujściu podwyższy ceny gazu zamiast je obniżyćtytul: Padł wniosek o ogłoszenie upadłości Kompanii Węglowejtytul: Transport morski: Po przepisach ograniczających emisję siarki Komisja zabiera się za CO2tytul: Dlaczego premier walczy z wiatrakamitytul: 4,9 MILIARDA EURO dodatkowych dopłat do rybołówstwa
view_list  inne artykuły z tematu artykuł:
mh

Czysta Oława, czysta Odra, czysty Bałtyk

Kilkadziesiąt worków "śmieciorów" (tak mówi Kamil Zaremba - szef Fundacji Onwater) wyłowili i pozbierali z okolic ujścia rzeki Oławy do Odry we Wrocławiu mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska. W akcji wzięło udział ponad 200 wrocławianek i wrocławian, którzy pojawili się rano na brzegu Oławy na zaproszenie Fundacji Onwater - organizatora sprzątania.

mh

Śmieci w rzekach!

Widzę przede wszystkim opakowania. Butelki, puszki, jakieś paczki po jedzeniu. To znaczy, że nie zostały posegregowane na brzegu i trafiają do wody, przez tych, którzy zostawili je nad wodą czy przez lewe firmy śmieciarskie, które zostawiają odpady byle gdzie. Ostatnio z grupką wrocławian sprzątaliśmy część brzegu Odry, w godzinę udało się w godzinę zebrać 30 wielkich worów śmieci. Cały wywiad na smoglab.pl

mh

Transformacja na ruskim czy polskim węglu?

A może jednak na OZE, EE i akumulatorach?
Czy górnicy sa tak straszni, czy tak głupi, czy tylko interesowni?
A może są patriotami broniącymi polskiego "czarnego złota"?

Polacy zaczęli zadawać pytania. To objaw kryzysu zaufania.  Dobrze, ze nie kryzysu myślenia.

mh

SprzątamMy ze świadomością!

W ciągu trzech godzin nad brzegiem Odry i w samej Odrze między Mostami Trzebnickimi a Warszawskimi uzbieraliśmy (jak podliczyła współorganizatorka akcji Julka Rokicka) niestety: 6 worków z odpadami komunalnymi, 13 z tworzywami sztucznymi,16 ze szkłem i 6 z papierem. 

mh

Recykling zakwitnie w Kielcach

Już 6 kwietnia (w sobotę) na Targach Ogrodniczych i Działkowych „Ogród i Ty” rozdamy kwiatki, cebulki i nasionka pięknych roślin, wystarczy tylko przynieść zużyte baterie. Mamy także darmowe wejściówki na targi dla pierwszych 20 osób, które przyniosą minimum po 5 sztuk zużytych baterii.

pokaż więcej touch_app
FOT. - KRZYSZTOF ODZIOMEK http://criso.webd.pl/
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.