tytul: Niemcy:  opłaty klimatycznej dla najstarszych elektrowni węglowych?tytul: Polska mało ambitna w walce z zanieczyszcze- niami atmosferytytul: Apel do premier Kopacz w obronie energetyki obywatelskiej tytul: Czy Wielka Rafa Koralowa nie przetrwa?tytul: Bałtyk - chcemy zrównoważongo rybołówstwa ! tytul: Bez termo- modernizacji nie wygramy z niską emisjątytul: Przybywa miejsc pracy w energetyce odnawialnej, ale nie w UEtytul: gorset przepisów dla prosumentów, pieniądze dla koncernów
min
wiadomości

Nadchodzi czas Śląska bez górnictwa.

Ropa naftowa zaczęła dramatycznie tanieć, co skutkuje spadkami cen gazu i węgla. To spowodowało, że górnictwo, które jakoś radziło sobie w warunkach wysokich cen węgla, nagle znalazło się w dużych (...)
opublkowano 13 czerwca 2015

Rozmowa z prof, JANEM PYKĄ, członkiem Rady Społecznej przy Metropolicie Katowickim, byłym rektorem Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach

ANDRZEJ BĘBEN
Rada Społeczna przy Metropolicie Katowickim, do której pan przynależy, wydała dokument - manifest „O przebudowę Górnego Śląska".
To ważny dokument skierowany do elit Górnego Śląska, który ma być przekazany władzom samorządowym i państ wowym z uwagi na sytuację, która jest w regionie. Nasze stanowisko jest pochodną zjawisk, które zaszły pod koniec 2014 r. na Śląsku i które obnażyły słabe strony monokultury gospodarczej, podatnej na wpływ światowych cen surowców.

Ropa naftowa zaczęła dramatycznie tanieć, co skutkuje spadkami cen gazu i węgla. To spowodowało, że górnictwo, które jakoś radziło sobie w warunkach wysokich cen węgla, nagle znalazło się w dużych kłopotach.
I na tej podstawie Rada prognozuje zmierzch górnictwa węgla kamiennego na Śląsku?
Górnictwo od wielu lat redukuje wydobycie.
Rosną koszty wydobycia, maleje popyt na węgiel. Zasoby ulegają sczerpywaniu. Nie można „zaklinać" rzeczywistości. Górnictwo od dawna
nie jest już głównym kreatorem PKB i nie decyduje o obliczu gospodarki, jak decydowało w czasach „słusznie minionych". Teraz pozycja
górnictwa w Polsce i na Śląsku jest inna, co nie znaczy, że można je marginalizować. Warto pamiętać, że z węgla kamiennego i brunatnego mamy w Polsce 90 proc. energii elektrycznej.

Do tego wątku jeszcze wrócimy, Rada stwierdza, że dla uzdrowienia ekonomicznego górnictwa węgla kamiennego (GWK) „niezbędna jest modernizacja operacyjnego zarządzania kopalniami". Co ekonomista miał na myśli, podpisując się pod takim stwierdzeniem?
Kiedy były wysokie ceny na węgiel, nikt wówczas nie zastanawiał się nad zmianami niezbędnymi dla podniesienia efektywności w GWK, bo
po co, skoro jest dobrze? Zapominano, że restrukturyzacji i zmian dokonuje się wówczas, gdy jest dobrze. W Polsce jest na odwrót i to jest niedobre, choć student pierwszego roku uczy się, że tego typu działania trzeba podejmować w czasach niekryzysowych.
W GWK tego się nie robiło. Decydenci założyli, że ceny na węgiel będą wysokie.
Tymczasem był to w moim odczuciu czas zaniedbania, w którym popełniono grzech zaniechania. Zabrakło liderów w GWK, którzy widzieliby
branżę w perspektywie dłuższego czasu i podejmowali odważne, odpowiedzialne decyzje.

Może stąd ta krótkowzroczność, że GWK od lat postrzegane jest tak w kategoriach gospodarczych, jak i w politycznych?
W pewnym sensie jest to słuszne stwierdzenie. Transformując system społeczno-gospodarczy, o czym wielu zdaje się zapominać, przyjęliśmy gospodarkę rynkową za kanon. To niestety nie jest tak, że z jednej strony bierzemy z niego wszystko to, co nam się podoba, a z drugiej strony zamykamy oczy na istnienie np. możliwości utraty pracy i innych odprysków funkcjonowania gospodarki rynkowej. Zadaniem
państwa jest ograniczać lub niwelować negatywne skutki społeczne gospodarki rynkowej. I takie obowiązki ma również państwo na Górnym
Śląsku.

Czym jest więc „modernizacja operacyjnego zarządzania"?
To cały arsenał metod i środków usprawniania organizacji, motywowania i kierowania. Takie zarządzanie zasadza się m.in. na prowadzeniu wydobycia zgodnie z zasadą efektywności.
Dotyczy ono również zachowań liderów branży, nie tylko tych, którzy nią kierują, ale także kierowników średnich szczebli i przywódców związkowych...
W tym pojęciu jest miejsce na prywatyzację GWK? Tu wchodzimy już w założenia strategiczne. Nad tym krokiem trzeba będzie się zastanowić. Dlaczego? Dlatego, że powszechnie uważa się, iż państwo w układzie właścicielskim stanowi dla firmy obciążenie. Nie podzielałbym w pełni takiej opinii. Uważam, że zmianę statusu właścicielskiego w GWK trzeba rozważyć, kierując się rozsądkiem. Sądzę, że w tym przypadku
pośpiech nie jest wskazany. Takich decyzji nie podejmuje się pod presją bieżących uwarunkowań. Nie ulega wątpliwości, że właściciel prywatny jest bardziej przywiązany do celów efektywnościowych.
Rada uważa, że „w świetle dotychczasowych tendencji można spodziewać się rosnącej liczby kopalń węgla kamiennego niespełniających kryteriów efektywnościowych". Wspomina też o bezpieczeństwie energetycznym.

Rada nie wypowiedziała się w kwestii następującej:
czy bezpieczeństwo energetyczne Polski można zagwarantować bez polskiego węgla?
Musimy stawić czoła problemom, które mogą pojawić się w sytuacji, gdy wskutek czynników ekonomicznych nie będzie można pokryć zapotrzebowania energetyki na węgiel z krajowego wydobycia. Warto jednak pamiętać, że w gospodarce rynkowej koszt produkcji
jest podstawowym elementem określającym pozycję przedsiębiorstwa na rynku surowców. Jeżeli polskie GWK będzie produkowało drożej
od konkurencji, to może ona w łatwy sposób zalać nasz rynek tańszym węglem, bo na dłuższą metę nie da się powstrzymać takiej ekspansji.

Jeżeli w portach ARA sprzedaje się węgiel w cenie konkurencyjnej do naszego towaru i to w sytuacji, gdy w niej są ujęte także koszty transportu przez dwa oceany, to oczywiste jest, kto na tym rynku będzie zwycięzcą. Sentymentów na konkurencyjnym rynku
To znaczy, jeśli ceny nie pójdą w górę, a w perspektywie kilku lat na to się nie zapowiada, to polskie GWK będzie miało się coraz gorzej?
Czy gorzej, czy lepiej, to zależy w znacznej mierze od tego, czym skończy się proces restrukturyzacji GWK. Nie zapominajmy jednak, że u nas po węgiel schodzi się coraz głębiej, a co za tym idzie — wchodzimy w coraz trudniejsze warunki geologiczne, co nie jest bez znaczenia dla końcowej ceny kopaliny.

Tylko żyjący iluzjami mogą twierdzić, że polski węgiel tak wydobywany można sprzedawać w cenie konkurencyjnej dla oferty np. z Australii. Zgadzam się z tym, że cały świat będzie rozwijał produkcję węgla, ale całkiem możliwe jest, że Polska nie będzie wśród tych, którzy będą zwiększać tę produkcję. Sądzę, że będzie ją zmniejszać.
To w takim układzie może te zapewnienia o bezpieczeństwie energetycznym są jakimś anachronizmem?
USA do nie tak dawna były państwem zależnym od zewnętrznych dostaw gazu i ropy...
Tak w istocie było, o czym dziś niewielu pamięta. I mimo że Stany zapewniły sobie bezpieczeństwo energetyczne, to nadal importują ropę, bo z jakichś względów im się to opłaca.
Wracając do Polski. Jeśli stanie się tak, jak chce Unia Europejska, która zmusza nas do modernizowania energetyki poprzez odchodzenie od energetyki węglowej, do tworzenia nowego miksu energetycznego, to czy gwarantem bezpieczeństwa energetycznego będzie węgiel? Na pewno nie w takim stopniu jak dotąd.
I co pan prognozuje?

Nie umniejszając roli i znaczenia węgla kamiennego w polskiej energetyce, powiem tak: musimy pójść w kierunku restrukturyzacji naszego miksu energetycznego. Jeżeli ktoś stoi tylko na jednej nodze, to ten, który wspiera się na obu nogach, będzie stał stabilniej.
Zakładam wzrost stopy życiowej Polaków, a to zbliży nas do myślenia o środowisku naturalnym podobnie jak w krajach Europy Zachodniej. To
nie będzie działać na korzyść spalania węgla.
Za kilkanaście lat jakie będzie polskie GWK? O ile będzie polskim albo jeżeli będzie istniało?
Muszą zniknąć trwale nierentowne kopalnie. Może dojść do sytuacji, w której krajowy rynek energetyczny w większym stopniu, niż jest to
obecnie, przejmie węgiel brunatny.

Niemcy, zachwalający dekarbonizację, póki co nie zamierzają odchodzić od energetyki węglowej. Jednocześnie uczynili sporym kosztem wielki postęp w OZE. Nie uważam, by za dekadę na Śląsku nie było już GWK.
Jestem jednak pewien, że znikną podmioty, które nie będą stanie z różnych przyczyn dostosować się do warunków konkurencyjnego rynku.
Społeczeństwo polskie w swej masie nie chce już ponosić kosztów finansowania istnienia niedochodowych kopalń. Wydawało się, że
po kosztownej restrukturyzacji górnictwa za czasów rządów Jerzego Buzka GWK osiągnie trwałą efektywność.

Okazało się inaczej. Nie sądzę, by taki manewr można było powtórzyć, dlatego że nie będzie zgody społeczeństwa. Wracając do futurologii.
Celnie powiedział abp Skworc podczas ostatniej mszy barbórkowej, że trzeba pogodzić się z tym, iż w górnictwie nie będzie tak, jak było.
Będzie „normalne" górnictwo, działające w oparciu o prawa rynku, z szacunkiem dla ciężkiej pracy, ale i z koniecznością sprostania wyzwaniom konkurencyjnego rynku...
Żeby skutecznie z nią rywalizować, „nieunikniona jest zmiana struktury płac w GWK", bo „stosunkowo niskie wynagrodzenie podstawowe i duża liczba dodatków czyni system płacowy nieczytelnym i niewiarygodnym" - uważa Rada Społeczna.
Ten wątek wchodzi w zakres zmiany operacyjnego zarządzania branżą.

Wiem, że w tej kwestii związki zawodowe mają swój pogląd i bronią aktualnego systemu wynagrodzeń w górnictwie.

Nasz pogląd nie jest antyzwiązkowy, bo gdyby był, to moglibyśmy przypomnieć o nadrozbudowanych strukturach związkowych, dziesiątkacK komisji zakładowych w państwowych kopalniach. Uważam jednak, że związki zawodowe w GWK mają do odegrania dużą rolę, ale muszą być odpowiedzialne nie tylko za dziś, ale i za przyszłość śląskiego górnictwa.

Konkludując...Górny Śląsk nie będzie na zawsze związany w mniejszym lub większym stopniu z górnictwem. J oWch czasach trzeba już myśleę dziś.

ROZMAWIAŁ: ANDRZEJ BĘBEN

komentarz redakcji:

min

Ciekawy wywiad, redaktor zadaje mocne pytania wprost, prof Pyka odpowiada bardzo dyplomatycznie, ale i tak cenne, że w końcu On i opiniotwórcza rada na Śląsku zaczyna mówić rozsądnym głosem, nie klęcząc przed węglem.

Radek Gawlik

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.