opp
KRS 0000003647
opp
KRS 0000178876
Energia

Polska importerem prądu. Pierwszy raz od 1989

11 maja 2015 min
(galeria fotografii)

W 2014 roku polskie elektrownie wyprodukowały mniej energii elektrycznej, niż zużyli krajowi odbiorcy. Powód? Energię za granicą można kupić taniej.

 To wyzwanie dla doktryny niezależności energetycznej kraju.

Ubiegły roku był pierwszym od transformacji polityczno-gospodarczej, w którym Polska była importerem energii elektrycznej netto.

Taniej u sąsiadów

Najważniejszy powód to tańsza energia dostępna u sąsiadów. W Szwecji, z którą łączy nas kabel położony na dnie Bałtyku, dostępne są ogromne ilości energii z elektrowni wodnych. Na skandynawskiej giełdzie prąd w tzw. podstawie (a więc z dostawą przez cały rok w takiej samej ilości) sprzedawany jest o jedną czwartą taniej niż na Towarowej Giełdzie Energii w Warszawie – wynika z marcowego "Raportu – energia i paliwa" przygotowanego przez firmę doradczą Energy Solutions i portal WysokieNapiecie.pl.

Znacznie taniej energię elektryczną można kupić także na niemieckiej giełdzie energii EEX w Lipsku. Kontrakty w podstawie kosztują nawet o 20 proc. mniej niż w Polsce. To efekt dużej ilości elektrowni o niskich kosztach produkcji – odnawialnych, atomowych i na węgiel brunatny.

Zyskują odbiorcy, tracą elektrownie

Rosnący import energii, niewielki wzrost krajowego zużycia (o 0,5 proc. w 2014 roku) i więcej "zielonej" energii (o 23 proc., do 7,26 TWh) sprawiają, że zdecydowanie mniej produkują elektrownie opalane węglem kamiennym – to one, obok elektrowni na gaz – produkują energię po najwyższych kosztach. Najszybciej więc "wypadają" z rynku. W ubiegłym roku wyprodukowały o 5 proc. mniej prądu. Jednak następne w kolejce – elektrownie na węgiel brunatny – także musiały zmniejszyć produkcję (o 4,8 proc.).

Będzie jeszcze taniej

Szybko rosnący udział "zielonej" energii u naszych zachodnich sąsiadów (dotowanej przez niemieckich odbiorców) w kolejnych latach nadal będzie wymuszał obniżanie cen energii na europejskich giełdach.

Także planowane na grudzień 2015 roku uruchomienie mostu energetycznego Polski z Litwą (która z kolei w tym samym czasie chce oddać do użytku kabel do Szwecji), może się przyczynić do obniżenia cen na polskim rynku, bo możliwości importu taniej energii ze Skandynawii będą jeszcze większe.

Niezależność energetyczna kraju czy Unii?

Wbrew pozorom tańsza energia z importu nie musi jednak oznaczać obniżania cen dla konsumentów. Aktualna "doktryna" energetyczna Polski nie dopuszcza, że moglibyśmy polegać na imporcie energii z zagranicy.

Moce wytwórcze w krajowych elektrowniach mają zapewnić nam pełną niezależność energetyczną. Tymczasem pracują coraz mniej godzin w roku, a przez to przynoszą straty, zamiast zarabiać. Rząd nie pozwoli jednak spółkom energetycznym ich zlikwidować. Krajowi producenci, a być może niedługo także i sam rząd, będą więc szukać pokrycia tych strat w kieszeniach odbiorców.

Sytuację może zmienić Unia Europejska, która chce, aby odnawialne źródła energii działały na zasadach bardziej rynkowych, a poszczególne państwa członkowskie skończyły z myśleniem w kategoriach krajowych niepodległości energetycznych. Tyle, że o tym drugim w Polsce (i większości państw UE) jeszcze mało kto chciałby słyszeć.

tytul:  Zielone miejsca pracy tytul: Prosumenci zainteresowani głównie energią ze słońcatytul: Porozumienie ws. rezerwy stabilizacyjnej to sukcestytul: Polscy politycy: naznaczeni przez komunizm, niezdolni do zmiany?tytul: Zatrważające tajne dane z Kompanii Węglowejtytul: ABW o szpiegach w polskiej energetyce tytul: Szef Banku Światowego za eliminacją subsydiów dla paliw kopalnychtytul: Porzucone sieci widma łapią wszystko – ryby, ptaki, ssaki…
view_list  inne artykuły z tematu Energia:
mh

Konsultacje społeczne w Bogatyni – jaka będzie przyszłość miasta i regionu za 25 lat?

Władze i rada gminy Bogatyni nie mają planu B dla węglowego monopolu. Mimo że optymistyczny - choć bardzo mało prawdopodobny - proces wydobycia węgla zakończy się najpóźniej za 25 lat, nie ma wizji co się stanie z miastem po tym okresie.

mh

Sprawozdanie: Szanse dla Dolnego Śląska w transformacji energetycznej.

Ale eksperci alarmują: musimy pilnie przystąpić do odblokowania rewolucji cywilizacyjnej

Ekolodzy, eksperci od energetyki i działacze Partii Zieloni zaapelowali do liderów i członków wszystkich partii i ugrupowań  również na lokalnej polskiej scenie politycznej o przyjęcie wspólnej wizji i planu transformacji energetycznej - Uczyńmy ją wspólnym priorytetem – mówili organizatorzy

mh

Możliwości wynikające z zielonej transformacji energetycznej Polski

Największe wydarzenie ekologiczne otwierające rok 2019: Znakomici eksperci w dziedzinie energetyki, tacy jak Grzegorz Wiśniewski z Instytutu Energii Odnawialnej, prof. Jan Popczyk (Politechnika Śląska),  Marcin Popkiewicz z portalu Nauka o Klimacie, czy dr Andrzej Kassenberg (Instytut na rzecz Ekorozwoju), a także przedstawiciele Partii Zieloni, EKO-UNII oraz innych organizacji pozarządowych przedstawiali i dyskutowali praktyczne możliwości odchodzenia od węgla i budowy energetyki efektywnej i odnawialnej. Dziś (10.01.2019) w Warszawie odbyła się konferencja pt. Możliwości wynikające z zielonej transformacji energetycznej Polski.

mh

Sprawiedliwa transformacja energetyczna Dolnego Śląska.

Od węgla ku oszczędnej, odnawialnej i rozproszonej energii
Na Politechnice Wrocławskiej w przeddzień światowego Szczytu Klimatycznego w Katowicach spotkali się wybitni eksperci, aby dyskutować o perspektywach energetycznych Polski, a także transformacji energetycznej i klimatycznej Dolnego Śląska w kontekście planowanej rozbudowy największej w regionie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego i elektrowni Turów.

pokaż więcej touch_app
FOT. - KRZYSZTOF ODZIOMEK http://criso.webd.pl/
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.