tytul: Francja: Raport Senatu - Zanieczyszczenie powietrza kosztuje Francję 100 miliardów eurotytul: Wrocław: Przejazd rowerowy pod Mostami Warszawskimi – fajnie, że aż wkurza! tytul: EkoWakajce: recykling rejs - Bałtyk 2015tytul: Ratowanie górnictwa - niech każdy da czego mu nie trzebatytul: Polityczne recepty na uzdrowienie górnictwa: sole trzeźwiące zamiast zabiegu chirurgicznegotytul: Porażka Ministerstwa Środowiska i obywateli z lobby myśliwychtytul: Greenpeace ujawnia tajny dokument dotyczący programu jądrowegotytul: Jakie projekty mogą liczyć na dofinansowanie?
min
wiadomości

Korekta o charakterze porządkowym

W leżącym niedaleko Warszawy Komorowie (gm. Michałowice, powiat Pruszków) znajduje się zabytkowa aleja wpisana do rejestru pomników przyrody.
opublkowano 28 lipca 2015r.

Na stronie BIP Urzędu Gminy Michałowice pojawił się wpis zapowiadający „korektę o charakterze porządkowym” tej alei.
Powiadomieni przez zaniepokojonych mieszkańców, wystosowaliśmy szereg pism i telefonów zarówno do Urzędu Gminy jak i do RDOŚ W Warszawie.

Ku naszemu zaskoczeniu przeniesieni zostaliśmy za sprawą „czary-mary-korekta-o-charakterze-porządkowym” w jakiś nierealny, zupełnie niezrozumiały świat magicznych zabiegów, nie mających nic wspólnego z prawem.
A prawo dotyczące pomników przyrody jest wstrętnie racjonalne, niespecjalnie czarodziejskie i stanowi zakaz ich „niszczenia, uszkadzania i przekształcania” .

Nie dotyczy jednak alei w Komorowie, ponieważ ta poddana ma być „korekcie o charakterze porządkowym”.
Nasze dociekania zaowocowały odkryciem kolejnego dziwoląga związanego z aleją w Komorowie, jakim był termin: „wymiana drzew”.

RDOŚ dolnośląski, którego poprosiliśmy o eksperckie wyjaśnienie znaczenia, nigdy o czymś takim nie słyszał. Prawdopodobnie proces składa się z wycinki starych drzew i nasadzenia nowych, a zatem do owej wymiany drzew stosować się powinny znane wszystkim przepisy dotyczące wycinki drzew.

Zwróciliśmy się do wyspecjalizowanych prawników o wyjaśnienie co można zrobić, gdy się ma do czynienia z „korektą” i „wymianą”. Okazało się, że takich terminów w odnośnych przepisach po prostu nie ma.

Owe „korekta” i „wymiana” otwierają gwiezdne wrota do innych stanów świadomości lokalnych urzędników. Koledzy z zaangażowanych urzędów użyli magicznych sposobów, terminów i procedur, by przeprowadzić wcale nie czarowny zabieg wytrzebienia zabytkowej alei.

To działanie w ostateczności zyskało poparcie lokalnego autorytetu. Na nasze pytanie do nosiciela autorytetu, jakie były przesłanki naukowe, którymi kierował się pozytywnie opiniując wycinkę drzew z alei w okresie lęgowym, oświadczył, że od 1968 pracuje w zawodzie, a z wykształcenia jest leśnikiem.

Czy te sauronowe sztuczki ujdą płazem, czy miejscowy RDOŚ będzie dalej pytał się zaczarowanego lustra, jak ma zareagować na wnioski dot. powierzonych mu pomników przyrody czy też posłuży się stosownym zbiorem przepisów, ustaw?

I najważniejsze: czy natychmiast przerwie wyrąb zabytkowej alei i wystąpi z wnioskiem do prokuratury o zbadanie karnych aspektów naruszeń pomnika przyrody w Komorowie.

TERRA
Fundacja EkoRozwoju
 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.