tytul: Tusk: Jeszcze Polska nie zginęła, póki Wy jesteście i póki jest polski węgieltytul: Sprawozdanie z debaty: Budowa gospodarki niskoemisyjnej w nowym Regionalnym Programie Operacyjnym 2014-2020 w województwie opolskimtytul: panel dyskusyjny: Fundusze Dla Zielonej Gospodarkitytul:  Prezes PAA Janusz Włodarski: Polska chce atomu nawet za cenę drugiej Fukushimytytul: Uwagi Koalicji do projektu Ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii z dnia 12.11.2013r.tytul: M. Klimczak, BOŚ: energia z mikroinstalacji tańsza niż z dużych farm wiatrowychtytul: M. Wiśniewski, Consus: inwestycje w elektrownie węglowe coraz bardziej ryzykownetytul: Kraków: Radni zdecydowali ws. zakazu palenia węglem
min
wiadomości

Seminarium Akademii Offshore: Oceny oddziaływania na środowisko, projektów morskich farm wiatrowych - doświadczenia brytyjskie

Badania morskie mają dostarczyć wiedzy na temat środowiska morskiego, w które ingeruje ludzka działalność. Obejmują one zarówno abiotykę, czyli elementy przyrody nieożywionej jak i biotykę.
opublkowano 04 grudnia 2013

Akademia Offshore jest przedsięwzięciem realizowanym przez Polskie Towarzystwo Morskiej Energetyki Wiatrowej we współpracy z Instytutem Morskim.

W ramach seminarium przedstawione zostały najnowsze doświadczenia w zakresie oceny oddziaływania morskich farm wiatrowych na środowisko. Gośćmi tej edycji seminarium byli zarówno reprezentanci inwestorów i deweloperów, jak i przedstawiciele administracji publicznej. Licznie reprezentowani byli także ludzie nauki.

Spotkanie otworzył wykład prof. Ryszarda Gajewskiego na temat porównania założeń badań przed inwestycyjnych w morskiej energetyce wiatrowej.

Nie da się porównać systemów różnych państw dotyczących badań środowiskowych, gdyż państwa prowadzące analizy mają zróżnicowane cele i różne metody ich osiągania. Państwa inwestujące w energetykę wiatrową przyjęły niejednorodne założenia. W Niemczech postawiono na szczegółową regulację. Inwestor musi spełnić szereg formalnych wymogów określonych przez standard badań środowiskowych. W opozycji do tego podejścia funkcjonuje zderegulowany system brytyjski, gdzie otrzymanie decyzji o lokacji farmy, warunkuje osiągnięcie konsensusu między wszystkimi interesariuszami.

Badania morskie mają dostarczyć wiedzy na temat środowiska morskiego, w które ingeruje ludzka działalność. Obejmują one zarówno abiotykę, czyli elementy przyrody nieożywionej jak i biotykę. Z punktu widzenia inwestora mają one doprowadzić do usatysfakcjonowania wszystkich uczestników procesu konsultacji społecznej oraz zanalizować opłacalność całego procesu. Inwestor musi często balansować między zapewnieniem opłacalności projektu a zadowoleniem wszystkich stron śledzących przebieg inwestycji. Do grupy interesariuszy zaliczamy administrację państwową zajmującą się kwestiami ochrony środowiska, organizacje pozarządowe i opinię publiczną. Energetyka wiatrowa jest branżą wymagającą olbrzymich nakładów początkowych. Przedłużanie procedur może doprowadzić do wygaśnięcia niektórych pozwoleń, np. pozwolenia na wznoszenie sztucznych wysp.

W przypadku badań środowiska ożywionego trudno nakreślić granice obszaru badawczego, gdyż  np. trasy migracji ptaków są ponadlokalne, ponadpaństwowe. Potencjalny wpływ budowy farmy na środowisko to zwiększenie śmiertelności populacji ptaków przez wydłużenie tras lotu w przypadku wystąpienia tzw. efektu bariery. Doświadczenia brytyjskie pokazują, że najlepszą metodą badawczą jest wykonywanie zdjęć lotniczych.

Badania siedlisk dennych wykonuje się na podstawie badań sonarowych, które dostarczają informacji o rodzaju i głębokości dna. Są one podstawą do wnioskowania o występowaniu pewnych gatunków.
Nie wiadomo jakie nieodwracalne skutki dla ekosystemu może spowodować lokacja farmy wiatrowej, nie mamy jeszcze pełnej wiedzy o wszystkich mechanizmach przyrody (np. migracji ryb).

Państwo powinno być organizatorem badań i wybrać dopuszczalne obszary inwestycyjne. Koszty takiego przedsięwzięcia pokryliby inwestorzy.

Zasugerowano, że inwestor powinien być zwolniony z konieczności wykonania niektórych ekspertyz, np. inwentaryzacji ewentualnych składowisk amunicji lub broni z okresu II wojny światowej rozmieszczonej w głębinach Morza Bałtyckiego.

Następna prelekcja wygłoszona przez Jamiego McMahona z firmy RPS Energy, kładła nacisk na doświadczenia brytyjskie. RPS jest firmą z pięcioletnim doświadczeniem. Doradzała w tysiącach projektów wykonując ekspertyzy dla takich gigantów, jak Smart Wind czy Shell. W Wielkiej Brytanii badania mają na celu pozyskanie opinii publicznej nim inwestor złoży wniosek o budowę instalacji. Prócz badań fauny morskiej przeprowadza się również ekspertyzy geofizyczne czy nawet archeologiczne (pod kątem występowania wraków). Szczególnym badaniom podlegają obszary na styku morza i lądu. Zdaniem zagranicznego gościa w Polsce należy położyć nacisk na spójność. Trzeba wykorzystywać sytuację, jeśli wyniki badań mogą być użyteczne dla realizacji więcej niż jednego projektu. Przedstawiciel RPS Energy zwrócił uwagę na to, że wiele aspektów metodologii badań wypracowanych przez Brytyjczyków mogą być pomocne także na Bałtyku. Podobnym aspektem jest chociażby analiza składowisk bomb i min w oparciu o dane historyczne podczas oceny ryzyka inwestycji.

Ostatni wykład wygłoszony przez Radka Chanasa z Pegasus Group, dotyczył kwestii oceny wpływu morskich farm wiatrowych na krajobraz lądowy i morski. Problem zilustrowano przykładem fikcyjnej farmy wiatrowej w Zatoce Gdańskiej.

Konsultacje z władzami lokalnymi dotyczą obszaru ok. 5km w głąb lądu. Jest to obszar, w którym wizualne aspekty krajobrazu są największe. Należy wziąć pod uwagę wszystkie elementy wizualne krajobrazu: drzewa, żywopłoty, połączenia komunikacyjne, drogi i cieki wodne oraz aspekty konstrukcyjne farmy. W procesie lokalizacji uwzględnia się zdanie lokalnych mieszkańców terenu, przez który przebiegają instalacje morskiej farmy wiatrowej. Optymalna odległość farmy wiatrowej od brzegu to ok. 35-50 km.

Zgodnie z przyjętą formułą, organizatorzy przewidzieli godzinę na pytania i konsultacje z prelegentami.
Tegoroczna edycja wzbudziła wielkie zainteresowanie środowiska z uwagi na prezydencki projekt ustawy krajobrazowej, której przyjęcie może znacząco ograniczyć możliwość budowy farm wiatrowych. Ustawa wprowadza do zasad planowania przestrzennego tzw. dominantę krajobrazową, czyli np. elektrownię wiatrową. Urzędy marszałkowskie mają wyznaczać, na podstawie wykonanych w tym celu audytów, obszary krajobrazu chronionego, które mają mieć formę aktu prawa miejscowego.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.