×
logo
kontakt:
redakcjaeko.org.pl
odkrywki dla klimatu energia prawo rzeki smog ptaki drzewa o nas gry
logo
 

15 marca 2014
Energia
 

Brytyjska lekcja interwencji w energetyce

W Ministerstwie Gospodarki trwają przymiarki do przedstawienia koncepcji polskiego rynku mocy, który miałby wspierać elektrownie węglowe i gazowe.

Tymczasem od początku tego roku taki rynek formalnie istnieje w Wielkiej Brytanii. Jak radzi sobie z nim brytyjska energetyka?

Brytyjska reforma funkcjonuje od początku 2014 roku formalnie, bo odpowiednie regulacje weszły już w życie, ale na pierwszą aukcję przyjdzie poczekać do listopada tego roku. Oprócz ogólnych założeń rynku zawartych w reformie sektora energetycznego (Energy Market Reform), podpisanej przez królową pod koniec 2013 roku, brakuje także szczegółowych rozwiązań rządzących tym rynkiem. Te mają zostać przedstawione przez rząd w postaci przepisów wykonawczych przed tegorocznymi wakacjami.

W poszukiwaniu balansu

Na początku trzeba zaznaczyć, że w praktyce rynek mocy (ang. capacity market) nie jest celem samym w sobie a de facto mechanizmem kompensacyjnym mającym zminimalizować destabilizacyjny wpływ innych zmian rynkowych, związanych głównie z promowaniem odnawialnych źródeł energii (OZE) w ramach realizacji celów klimatycznych.

OZE produkują w Wielkiej Brytanii coraz więcej energii, ale w niewielkim tylko stopniu mogą zagwarantować, że w każdej godzinie roku będzie jej wystarczająco, aby zaspokoić potrzeby odbiorców. W końcu wiadomo, ze na Wyspach wieje zawsze, ale nie zawsze wiadomo z jaką siłą. Dlatego potrzebny jest mechanizm, który zagwarantuje, że nawet jeśli warunki naturalne nie pozwolą na wygenerowanie odpowiedniej ilości energii, to odbiorcom nie zgaśnie światło.

Dlatego rząd chce przeprowadzać aukcje, na których wyłoni elektrownie, które w zamian za gotowość produkcji w określonym momencie w przyszłości, przez cały okres obowiązywania kontraktu otrzymywać będą dopłaty. Suma tych mocy wytwórczych ma się równać prognozowanemu zapotrzebowaniu odbiorców.

W brytyjskiej wersji rynkiem mocy de facto objęte zostaną elektrownie gazowe oraz węglowe. Niedopuszczalne będzie bowiem uczestniczenie w tym mechanizmie wytwórców korzystających z innych form wsparcia, np. kontraktów różnicowych, taryf z gwarantowaną ceną odbioru energii - tzw. feed-in, zielonych certyfikatów czy dopłat dla podmiotów wytwarzających ciepło ze źródeł odnawialnych. Wyklucza to więc w praktyce z rynku mocy przyszłe elektrownie atomowe oraz odnawialne źródła energii.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że do uczestnictwa w rynku mocy dopuszczone będą zarówno nowe jak i już istniejące moce wytwórcze. Będą one jednak traktowane na różnych warunkach. Nowe moce wytwórcze, według obecnych propozycji rządowych, będą mogły otrzymać maksymalnie 10-letnie kontrakty, gdy tymczasem istniejące elektrownie mogą liczyć na roczne lub co najwyżej trzyletnie umowy (w tym drugim wypadku pod warunkiem przeprowadzenia znaczących modernizacji).

W praktyce, dla tej drugiej grupy wytwórców decyzja o nieuczestniczeniu w aukcji będzie de facto oznaczać likwidację ze względu na brak innych mechanizmów wsparcie energetyki gazowej czy węglowej przy rosnących z roku na rok obciążeniach wynikających z polityki klimatycznej.

Co ciekawe, w brytyjskim rynku mocy będą mogli uczestniczyć także duzi konsumenci (poprzez mechanizmy ograniczania mocy po stronie popytowej - demand side response) oraz podmioty świadczące usługi magazynowania energii.

Autor: Małgorzata Beślerzewska - Energia-pl.pl

źródło: http://tech.money.pl/energia-odnawialna/artykul/brytyjska-lekcja-interwencji-w-energetyce,118,0,1490038.html

Energia

NIK o wykorzystaniu biomasy przez wiodących producentów energii elektrycznej Dostępne dla wytwórców systemy wsparcia nie zapewniały stabilnego rozwoju produkcji energii elektrycznej z biomasy. (...)
czytaj całość
Komentarz Pracowni na rzecz Wszystkich Istot do komunikatu PKN Orlen w sprawie Ostrołęki C
czytaj całość
A może jednak na OZE, EE i akumulatorach? Czy górnicy sa tak straszni, czy tak głupi, czy tylko interesowni? A może są (...)
czytaj całość
Władze i rada gminy Bogatyni nie mają planu B dla węglowego monopolu. Mimo że optymistyczny - choć bardzo mało prawdopodobny (...)
czytaj całość
Ale eksperci alarmują: musimy pilnie przystąpić do odblokowania rewolucji cywilizacyjnej Ekolodzy, eksperci od energetyki i działacze Partii Zieloni zaapelowali do liderów (...)
czytaj całość
Największe wydarzenie ekologiczne otwierające rok 2019: Znakomici eksperci w dziedzinie energetyki, tacy jak Grzegorz Wiśniewski z Instytutu Energii Odnawialnej, prof. (...)
czytaj całość
+ więcej z Energia
Licencja Creative Commons Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe
Korzystanie z naszego serwisu oznacza akceptację przez Państwa naszej Polityki prywatności.
Zobacz więcej