tytul: Czy biogazownie uratują polską energetykę?tytul: Puszcza Białowieska. Ministerstwo Środowiska odpowiada Komisji Europejskiejtytul: Dofinansowanie do ograniczenia niskiej emisji w woj. śląskimtytul: Puszcza Białowieska w ciągu trzech lat zginie bez wycinki drzewtytul: Kleiber: Zielona energia tanieje, więc będzie nas stać, aby walczyć ze zmianami klimatutytul: Widmo kataklizmu jądrowego krąży po Ukrainietytul: Właściciel PG Silesia kupił kopalnie i elektrownie w Niemczechtytul: Szyszko: W niedzielę podejmę decyzję w sprawie przyszłości puszczy
min
wiadomości

Szybka ścieżka dla ustawy o OZE. Ekolodzy zauważają oszustwo

Na stronach Sejmu zawisł projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE).
opublkowano 7 maja 2016r.

Zgodnie z oczekiwaniami, PiS ograniczy wsparcie dla przydomowych elektrowni. Organizacje ekologiczne zarzucają ministerstwu podanie nieprawdziwej informacji o rzekomym poparciu dla ustawy. W piątek po południu na stronach Sejmu został opublikowany projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii.

Ustawa o OZE to bardzo ważny dokument, bo określa zasady dofinansowania różnych źródeł energii - pozwala określać kierunek, w którą stronę będzie się rozwijała polska energetyka.

Ustawa jest zgodna z tym, co zapowiadało Ministerstwo Energii, czyli PiS zmienia strategię wsparcia dla osób, które chcą produkować prąd z własnych minielektrowni o 180 stopni - zamiast taryf gwarantowanych, które miały obowiązywać przez 15 lat będą skromne upusty. Przygotowywana obecnie przez PiS ostateczna wersja ustawy o OZE w praktyce zamyka drogę do energetyki obywatelskiej.

To pokazuje, że punkt widzenia PiS zależy od punktu widzenia w sejmowych ławach. Partia rządząca, gdy była w opozycji, wspierała system taryf gwarantowanych. Ustawa powstała w Ministerstwie Energii, ale żeby zapewnić jej szybką ścieżkę pracy w Sejmie, została zgłoszona przez posłów PiS.

Upusty zamiast taryf

Podstawowym systemem wsparcia mają być upusty za oddanie wyprodukowanego przez siebie prądu do sieci.

Na podstawie ustawy prosument (czyli producent i konsument energii) będzie rozliczał różnicę między ilością energii, którą wyprodukował, a tą, którą pobrał z sieci w stosunku 1 do 0,7 w przypadku instalacji o najmniejszej mocy (do ok. 45 m kwadratowych powierzchni paneli). To oznacza, że za jedną kilowatogodzinę oddaną do sieci prosument może odkupić kilowatogodzinę o 70 proc. tańszą.

Ale uwaga, jeśli na budowę instalacji skorzystaliśmy z preferencyjnego kredytu lub bezzwrotnej dotacji, to żeby nie narazić się na zarzut podwójnej pomocy publicznej, stosunek rozliczeń będzie zmniejszony od 1 do 0,35.

"My tego nie popieramy"

- W uzasadnieniu do projektu pojawiła się niezgodna z prawdą informacja, że organizacje ekologiczne popierają projekt - to nieprawda - ogłosiły zaraz po publikacji projektu ustawy organizacje ekologiczne.

- Złożone przez nas propozycje poprawek do nowelizacji ustawy o OZE oraz stanowisko przedstawiane podczas spotkań z Ministerstwem Energii jednoznacznie wskazywały na to, że nie ma z naszej strony akceptacji dla rozwiązań, które eliminują taryfy gwarantowane. To oburzające, że resort chce wprowadzić przepisy niekorzystne dla obywateli i niezgodnie z prawdą przypisuje organizacjom społecznym poparcie dla nich - mówi Tobiasz Adamczewski z organizacji WWF, reprezentujący też organizacje zrzeszone w ruchu "Więcej niż energia".

Przepisy nowej ustawy muszę być uchwalone szybko, tak by weszły w życie od 1 lipca, bo dokładnie do tego czasu wejście w życie poprzedniej ustawy zostało opóźnione.
źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,148287,20030872,szybka-sciezka-dla-ustawy-o-oze-ekolodzy-zauwazaja-oszustwo.html#ixzz47yBGR93S
 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.