tytul: GDF Suez gasi światło w Europietytul: Paryż: zakazy ruchu pojazdów spalinowych oraz darmowy transport publiczny.tytul:  Japonia: Skażonej wody w Fukushimie przybywa. To już 340 tysięcy tontytul:  Minister Bieńkowska podtrzymała decyzję o lokalizacji EJ w Gąskachtytul: Akustyczny komunikat bałtyckich morświnówtytul: Brytyjska lekcja interwencji w energetyce tytul: Polska niepotrzebnie straszy wetem klimatycznymtytul: Wielka zagadka polskiego węgla
min
wiadomości

Awaria polskiej elektrowni jądrowej zagrozi Trójmiastu i Warszawie

Trzy lata po katastrofie w Fukushimie, Japończycy nadal odczuwają jej groźne skutki. Polski rząd planuje wybudować elektrownię jądrową na Pomorzu.
opublkowano 15 marca 2014r.

Gdyby doszło w niej do awarii, zagrożeni zostaliby mieszkańcy Trójmiasta i Warszawy. Program Polskiej Energetyki Jądrowej nie przewiduje wystarczających działań na wypadek awarii.

Greenpeace opublikował dwa raporty opisujące potencjalne skutki do jakich doszłoby w wyniku awarii w planowanej przez rząd elektrowni atomowej w Lubiatowie, w gminie Choczewo. Raporty zostały przekazane przez autorów i dyrektora Greenpeace Polska, Macieja Muskata, przedstawicielom gminy Choczewo i gmin sąsiadujących, jak również reprezentantom władz Trójmiasta oraz wojewody pomorskiego.

Pierwsze opracowanie przygotowane przez Instytut Studiów Bezpieczeństwa i Ryzyka (ISRS) z Uniwersytetu BOKU w Wiedniu, przedstawia obliczenia na podstawie przewidzianych realistycznie scenariuszy awarii, dotyczące ilości substancji radioaktywnych mogących wydostać się do atmosfery w wyniku awarii na terenie elektrowni atomowej. Analiza została przygotowana dla każdego z trzech rozważanych przez rząd typów reaktorów jądrowych: francuskiego reaktora EPR (firmy Areva-EDF), amerykańskiego reaktora AP1000 (firma Westinghouse) oraz japońskiego ABWR (firmy Hitachi-General Electric). Opisane wypadki, w których zagrożona jest konstrukcja obudowy,  mogą prowadzić do emisji od 20% do 50% promieniotwórczego jodu-131 oraz od 20% do 60% cezu-137. Emisja tych izotopów do atmosfery, powoduje konieczność podjęcia nadzwyczajnych środków. Autorzy raportu ISRS stwierdzają: "Nawet jeśli te przypadki wydają się mało prawdopodobne, powinny one być uwzględniane w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa reaktora jądrowego".

Drugi raport stworzony przez Departament Meteorologii i Geofizyki Uniwersytetu Wiedeńskiego (IMGW) ocenia w jaki sposób izotopy rozprzestrzeniają się w atmosferze oraz na jakie ich dawki narażony może być człowiek, biorąc pod uwagę analizę rzeczywistych warunków pogodowych z roku 1995. Instytut w swoim badaniu użył modeli rozprzestrzeniania, które wykorzystywane są, między innymi, przez rząd austriacki do oceny ryzyka pochodzącego z różnych elektrowni atomowych w Europie. Autorzy IMGW podsumowują: "Możliwość otrzymania bardzo dużych dawek, nawet jeśli ich częstotliwość rozprzestrzeniania się jest niewielka, prowadzi do potencjalnie poważnych konsekwencji".

W podanych przykładach ewentualnych awarii widzimy, że nawet mieszkańcy Warszawy mogą być narażeni na niebezpieczne poziomy promieniowania. Inny przykład pokazuje konsekwencje dla Gdańska, który staje się niezdatny do zamieszkania przez wiele lat. Trzeci z kolei wykazuje konieczność pełnej ewakuacji Gdyni w ciągu trzech godzin od rozpoczęciu wypadku.

"Mimo, że szanse zdarzenia się wypadków są niewielkie, z pewnością nie mogą być pominięte. W przypadku zaistnienia takiego zdarzenia pojawia się pytanie o to, czy kraj jest przygotowany do poradzenia sobie z wyjątkową sytuacją. Rada Ministrów przyjęła w styczniu Program Polskiej Energetyki Jądrowej, który nie przewiduje wystarczających środków niezbędnych do reagowania na tego typu sytuacje. Obywatele Polski, jak i eksperci z Niemiec i Austrii, zwracali uwagę polskiego rządu na konieczność wzięcia pod uwagę możliwości takich wypadków. Wydaje się, że rząd polski zamyka oczy na taka możliwość. Dlatego Greenpeace domaga się ponownej oceny planów atomowych w Polsce i wzywa rząd do rzetelnej oceny alternatyw opartych na podnoszeniu efektywności energetycznej i rozwoju sektora odnawialnych źródeł energii.” - powiedział Jan Haverkamp, ekspert Greenpeace w zakresie energii atomowej i polityki energetycznej.

Animacje obrazujące rozprzestrzenianie skażenia:


Animacje dostępne są również tutaj.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.