×
logo
kontakt:
redakcjaeko.org.pl
odkrywki dla klimatu energia prawo rzeki smog ptaki drzewa
logo
 

30 września 2016
Bałtyk
 

Ryby znikaja z Bałtyku.

KE proponuje ograniczenie połowów dorsza na Bałtyku

 

Komisja Europejska przedstawiła we wtorek propozycję zmniejszenia przyszłorocznych limitów połowowych dorsza na Morzu Bałtyckim, dzięki czemu gatunek ten ma mieć szansę na odrodzenie. Zdaniem ekologów, projekt nie idzie dostatecznie daleko.

KE proponuje, by w 2017 roku rybacy mogli wyłowić 1588 ton dorsza w zachodnim stadzie i 25 927 ton we wschodnim stadzie Morza Bałtyckiego. To odpowiednio o 88 proc. i 39 proc. mniej niż w roku bieżącym.

Liczby te oparte są na opiniach naukowców, którzy wskazywali na konieczność cięć w kwotach połowowych, by stada dorsza mogły poprawić swoją liczebność, a pojedyncze osobniki – wielkość.

Bałtycki dorsz od lat nie może się odrodzić. Zła kondycja gatunku (tzw. chudy dorsz) czy brak występowania tej ryby w strefie przybrzeżnej to poważny problem dla polskich rybaków. Choć armatorzy, zwłaszcza ci specjalizujący się w połowie dorsza, nie chcą redukcji kwot, ministerstwo gospodarki morskiej opowiadało się za większą ochroną tego gatunku.

Szef resortu Marek Gróbarczyk mówił 19 września w Ustce, że w świetle faktu, iż większość krajów chce zwiększenia kwot połowowych, zwłaszcza dorsza, zadaniem Polski będzie zaapelowanie do krajów leżących wokół Morza Bałtyckiego o rozsądek.

Z informacji przekazanych przez KE wynika, że zainteresowane strony obawiają się, iż redukcja kwoty dorsza pogorszy sytuację rybaków. –  Komisja wezwała kraje członkowskie, by rozważyły wykorzystanie funduszy z UE na tymczasowe wsparcie finansowe najbardziej poszkodowanych producentów – podkreślono w komunikacie KE.

Prezes Stowarzyszenia Armatorów Rybołówstwa Morskiego w Kołobrzegu Ryszard Klimczak, odnosząc się do przedstawionych wcześniej rekomendacji Międzynarodowej Rady Badań Morza dotyczącej zmniejszenia kwot połowowych, ocenił, że zalecenia te są niepokojące dla polskich rybaków.

– Już ubiegłoroczne limity na dorsza były ubogie. Jeżeli w przyszłym roku będą niższe o 25 proc., to spowodują katastrofalną sytuację dla tych armatorów, którzy nastawieni byli na połów jednogatunkowy, w tym przypadku dorsza – mówi PAP Klimczak.

Zdaniem organizacji Oceana działającej na rzecz ochrony światowych zasobów morskich i oceanicznych, floty poławiające dorsza jako główny gatunek powinny mieć zakaz połowów w zachodnim stadzie.

W opinii Międzynarodowej Rady Badań Morza (ICES), stan zachodniego stada dorsza bałtyckiego nie poprawił się w tym roku, dlatego Rada proponowała redukcję kwoty połowowej o ponad 90 proc. Z kolei jeśli chodzi o wschodnie stado, zarówno Oceana, jak i ICES postulowały zmniejszenie przyszłorocznych limitów o 38 proc.

Pod koniec sierpnia KE przedstawiła propozycje limitów połowowych ryb w Morzu Bałtyckim na przyszły rok, wnioskując o zwiększenie kwot połowowych dla sześciu z 10 stad (m.in. śledzia, szprota i gładzicy).

Ostateczne decyzje w sprawie kwot podejmą ministrowie państw unijnych odpowiedzialni za sprawy rybołówstwa. Debata w tej sprawie przewidziana jest na październik.

źródło: http://www.gospodarkamorska.pl

Bałtyk

Gospodarka ściekowa prowadzona przez gminy w regionie Wielkich Jezior Mazurskich nie gwarantuje dostatecznej ochrony przed zanieczyszczeniem i degradacją wód jednego z najcenniejszych przyrodniczo (...)
KE proponuje ograniczenie połowów dorsza na Bałtyku  
list organizacji  ekologicznych do ministra
Pogorszenie jakości wód, zwiększenie ryzyka wystąpienia powodzi i suszy, straty w przyrodzie
Właśnie rozpoczynają drugą serię swoich tańców. Tańczą z pogodą ducha i bez wywrotek, za to są przewrotni.
Woda w rzekach ma to do siebie, że płynie. Woda w jeziorach faluje. A więc jest, po Heraklitowemu, w ciągłym (...)
Wprowadzenie tak kosztotwórczych rozwiązań byłoby ciosem dla branży – argumentują hodowcy.
więcej