tytul: Nadleśnictwo Białowieża: w planie mniej cięć niż pierwotnie planowano tytul: Raport otwarcia - odpowiedź ministerstwa na stanowisko byłych ministrów środowiskatytul: Ekologiczne Walentynki 2016tytul: Mieszkańcy Pomorza chcą OZE zamiast atomutytul: (Nie)rzeczywisty poziom polskiego recyklingutytul: Minister środowiska o Puszczy Białowieskiej: nie będzie decyzji o wycince tytul: Kochasz Polskę? Nie śmiećtytul: Apel do Głównego Geologa Kraju przeciw kopalniom odkrywkowym
min
wiadomości

Byli ministrowie odpierają zarzuty obecnego Ministra Środowiska - Jana Szyszko

Bilans otwarcia sygnowany przez obecnego Ministra Środowiska jest jednostronny, nierzetelny i tendencyjny – jednogłośnie stwierdzili podczas wspólnej konferencji prasowej byli szefowie tego resortu z lat 2007-2015  
opublkowano 4 lutego 2016r.

Bilans otwarcia sygnowany przez obecnego Ministra Środowiska jest jednostronny, nierzetelny i tendencyjny – jednogłośnie stwierdzili podczas wspólnej konferencji prasowej byli szefowie tego resortu z lat 2007-2015 – Prof. Maciej Nowicki, Prof. Andrzej Kraszewski, Marcin Korolec i dr Maciej Grabowski. W trakcie spotkania odparli postawione w dokumencie zarzuty, związane m.in. z zaległymi aktami prawnymi, kwestią poszukiwań gazu z łupków, czy prowadzoną polityką w zakresie gospodarki wodnej. Zaprotestowali również przeciwko polityce obecnych władz resortu, stawiających na rozwój gospodarki kosztem środowiska naturalnego.

Tematem spotkania była ocena „Bilansu otwarcia w Ministerstwie Środowiska”, dokumentu przedstawionego pod koniec stycznia 2016 roku przez obecnego szefa tego resortu - Jana Szyszko. Jak zgodnie przyznali byli Ministrowie Środowiska, zaskoczyła ich tendencyjność wewnętrznego audytu, który zamiast rzeczowego przedstawienia aktualnej sytuacji w obszarze środowiska, skupia się wyłącznie na próbie wykazania rzekomych błędów i zaniedbań rządu PO – PSL.

Podczas konferencji byli szefowie resortu środowiska odnieśli się m.in. do podniesionej w bilansie otwarcia kwestii 585 zaległych aktów prawnych, przypominając, że aż 550 z nich stanowią dwie pozycje: zarządzenia GDOŚ ustanawiające plany ochrony dla obszarów Natura 2000 oraz rozporządzenia Min. Środowiska w sprawie obszarów siedliskowych Natura 2000.

Ministrowie Środowiska z lat 2007-2015 odparli również stanowczo zarzuty dotyczące rzekomej „kompromitacji” rządu PO-PSL w zakresie poszukiwań gazu łupkowego. Jak przypomnieli, Polska jest w tym obszarze europejskim liderem. Na terenie kraju wykonano już ponad 70 odwiertów za kwotę ponad 2 mld zł ze środków prywatnych, podczas gdy w Wielkiej Brytanii wykonano 7 odwiertów, a w Rumunii jedynie 2 odwierty. Mówiąc o geologii, byli ministrowie podważyli także sens tworzenia Państwowej Służby Geologicznej w sytuacji, w której od wielu lat służbę tę z powodzeniem pełni Państwowy Instytut Geologiczny.

Zapewnili również, że wbrew tezom z bilansu otwarcia, ostatnia nowelizacja prawa geologicznego i górniczego w sposób wyważony uregulowała prawa i obowiązki inwestorów oraz Państwa. Ich zdaniem nie cechuje jej nadmierny fiskalizm, ale zapewnienie godziwego wynagrodzenie dla Państwa jako właściciela zasobów naturalnych.

W trakcie konferencji odniesiono się także do kwestii map zagrożenia powodziowego, które zdaniem Ministra Szyszko, cyt: „blokują rozwój kraju i samorządów”. Byli szefowie resortu stwierdzenie to określili jako „kuriozalne”, podkreślając społeczną wagę map wskazujących jakie tereny należy uznać za zalewowe i na których powinno być zabronione budownictwo. Za szokujący uznali także zarzut, jakoby błędna była rewolucyjna ustawa z 2011 r. oddająca władztwo nad odpadami władzom gmin. Jak przypomnieli, do tej pory Polska była jednym z dwóch państw UE, gdzie przedsiębiorstwa rządziły rynkiem, a niemal wszystkie odpady komunalne trafiały na wysypiska. Przy takim systemie osiąganie standardów unijnych było niemożliwe.

Ministrowie Środowiska z lat 2007-2015 wyrazili również stanowczy sprzeciw wobec doktryny obecnego szefa tego resortu, według której dominująca jest gospodarka i jej potrzeby, a środowisko nie powinno przeszkadzać w rozwoju kraju. W tym kontekście skrytykowali m.in. podejście obecnego szefa resortu do lasów Puszczy Białowieskiej i zaprotestowali przeciwko traktowaniu jej jak zwykłego lasu gospodarczego, a nie wyjątkowego ekosystemu wpisanego na listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Zwrócili przy tym uwagę, że to charakterystyczny sposób traktowania ochrony przyrody dla Ministra Szyszko, który wydał m.in. postanowienie dopuszczające realizację kontrowersyjnego projektu przebiegu obwodnicy Augustowa przez rezerwat przyrody „Dolina Rospudy”.

Naszym zdaniem jest to podejście z gruntu fałszywe, przeczące konstytucyjnej zasadzie ekorozwoju, która zakłada współdziałanie ochrony środowiska i ochrony przyrody na równych prawach z rozwojem gospodarczym kraju. Jest zrozumiałe, że nowy minister chciał przeprowadzić audyt wewnętrzny, aby zorientować się w tym, co już zostało wykonane, co jest w trakcie procedowania, a jakie zadania należy podjąć. Niezrozumiałe jest natomiast to, że bilans otwarcia jest dokumentem skrajnie jednostronnym i w wielu miejscach kłamliwym, przygotowanym jedynie dla celów walki politycznej – powiedział profesor Maciej Nowicki, szef resortu w latach 2007-2009.

przeczytaj Bilans otwarcia przeprowadzony w Ministerstwie Środowiska:

komentarz redakcji:

Z okazji przypadającego na 4 lutego Światowego Dnia Rzeźnika mozoliłem się nad zbieraniem materiałów, by zapalonemu myśliwemu, jakim jest obecny Minister Środowiska, trochę dopiec. Niestety nie udało mi się wykręcić jakiejś siurpryzy. Nic mi nie wyszło.

Za to Minister nie czekając na moje partackie działania sam popisał się profesjonalizmem.

Sporządził audyt w podległym mu resorcie i takie rzeczy napisał o ekologach:
(to całość przemyśleń, ani mniej ani więcej):

"12. Edukacja Ekologiczna
   1.Promowanie ideologii gender w materiałach edukacyjnych, poprzez udział
     zadeklarowanych aktywistów homoseksualnych
    w kampaniach społecznych finansowanych ze środków NFOŚiGW.

2. Błędna edukacja na rzecz poszanowania dla dziedzictwa kulturowo przyrodniczego
    i tradycji w zakresie gospodarowania zasobami przyrodniczym"

Tu okazał się lepszy od amatorów z PO, których trzeba było śledzić, rujnować się na sprzęt podsłuchowy a pewnie i na żarcie oślizgłych ośmiorniczek przy stoliku obok. Bez żadnych takich cyrków, włamów do redakcji, sam, wydał wspaniały zestaw stwierdzeń, przy których sensacje Sikorskiego, Belki, czy powabnej Bieńkowskiej są mdłe niczym flaki z olejem!

Co w audycie jest frapujące?
- Najbardziej: tzw. "aparat poznawczy".
Przystępując do jakiegoś zadania, rozpoznajemy je. By je skutecznie rozwiązać, tłumaczymy swemu organizmowi, o co chodzi, za pomocą właściwych i znanych temu organizmowi systemów skojarzeń, postaw i wiedzy. By się nie pogubić, pewnemu zestawowi narzędzi nadajemy priorytet. I to właśnie jest "aparat poznawczy".
Mamy więc do czynienia z bardzo interesującą interakcją, która tyle samo badającemu mówi o poznawanym obiekcie, co poznawanemu obiektowi o badaczu.
Jak widać zestaw skojarzeń i wiedzy jest w przypadku ministra i jego zespołu przerażający.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.