×
logo
kontakt:
redakcjaeko.org.pl
odkrywki dla klimatu energia prawo rzeki smog ptaki drzewa
logo
 

16 kwietnia 2009
Klimat
 

COP 14 – spodziewano się za wiele, a osiągnięto nie wiele

Czternasta Konferencja Stron Konwencji Klimatycznej w Poznaniu w grudniu 2008 r. z jednej strony zadała kłam niedowiarkom, że nie można w Polsce zorganizować b. dużej imprezy międzynarodowej w sposób profesjonalny, ale z drugie przyniosła rozczarowanie, co do dokonania przełomu w negocjacjach nad przyszłym międzynarodowym porozumieniem dotyczącym ograniczenia zmian klimatycznych na świecie.

Czternasta Konferencja Stron Konwencji Klimatycznej w Poznaniu w grudniu 2008 r. z jednej strony zadała kłam niedowiarkom, że nie można w Polsce zorganizować b. dużej imprezy międzynarodowej w sposób profesjonalny, ale z drugie przyniosła rozczarowanie, co do dokonania przełomu w negocjacjach nad przyszłym międzynarodowym porozumieniem dotyczącym ograniczenia zmian klimatycznych na świecie. Uczestniczyli w Konferencji reprezentanci ok. 190 państw wraz przedstawicielami biznesu, organizacji pozarządowych różnych maści, miast, parlamentów, ludności tubylczej i mediów, łącznie ponad 10.000 osób. Jak oszacowano ślad „węglowy” Konferencji wyniósł ok. 27 tys. ton CO2eq, zostanie to zrekompensowane odpowiednią ilość jednostek redukcji, które rząd polski przekaże na konto Funduszu Adaptacyjnego. Tak więc inicjatywa polskich organizacji ekologicznych zgłoszona jeszcze na Bali w trakcie COP 13 spotkała się z pozytywną reakcją ze strony władz i organizatorów Konferencji w Poznaniu [1].
Wspólna wizja i co po Kioto

Podstawowym problemem o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania w przyszłości klimatu globalnego jest skala i czas rozpoczęcia znaczącego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych tak aby w roku 2050 świat jako całość osiągnął co najmniej 50% redukcję w stosunku do roku 1990. Bez jasno określonych, wynikających ze studiów naukowych, celów redukcyjnych dla państw rozwiniętych i znaczącego spowolnienia wzrostu emisji, a w przyszłości także ograniczenia emisji w państwa rozwijających, nie można formułować żadnych konstruktywnych strategii działania na rzecz ochrony klimatu. Od wielkości tych celów i przewidywanego czasu ich osiągnięcia zależą także inne składowe przyszłego porozumienia tj. potrzebna skala transferu technologii i wielkość funduszu adaptacyjnego czy stworzenie mechanizmu finansowego całego przedsięwzięcia. W tym także mieszczą się działania na rzecz włączenia kontroli zmian użytkowania terenów czy też roli lasów w ochronie klimatu. Dodatkowo powinno to prowadzić do podniesienia standardu życia najbiedniejszych rejonów świata z zachowaniem praw ludności tubylczej do tradycyjnych form życia. Niestety takie myślenie nie obowiązuje w świecie negocjacji ONZ. Zamiast ustalić cel dalekosiężny tj. co zamierzamy osiągnąć w roku 2050 i pośrednio w roku 2020 jako kontynuacja Protokołu z Kioto dyskusje i spory toczą się wokół zachowania interesów poszczególnych państwa, a tak naprawdę interesów lobby mający decydujący wpływ na rządy tych państw, co przekłada się na utrzymanie władzy w tych krajach.

Nie inaczej było w Poznaniu. Konferencja miała przygotować podstawy do przyszłego porozumienia na następnym spotkaniu Stron Konwencji w Kopenhadze w roku 2009. Jednak jak wyraźnie pokazały to negocjacje w ramach dwóch tzw. grup ad hoc nie osiągnięto żadnego zbliżenia stanowisk. Pierwsza dotyczyła wspólne wizji i potrzeby długofalowej współpracy (tzw. AWG-LCA), druga zajmowała się ustaleniami jak ma wyglądać kontynuacja Protokołu z Kioto (tzw. AWG-KP). Przełomu nie przyniosło także nieformalne spotkanie ministrów w trakcie tzw. Okrągłego Stołu mimo miejscami interesującej dyskusji.

Grupa zajmująca się wspólna wizją i potrzebami długofalowej współpracy dyskutowała zarówno o celu na rok 2050 jak i zagadnieniach adaptacji, transferu technologii i mechanizmów finansowych. Jednak rezultatami tej grupy są jedynie skonsolidowany tekst skompilowany przez jej przewodniczącego (opracowanie liczące ponad 1000 stron i zawierające 164 stanowisk i propozycji) i plan pracy na rok 2009. Wielu uczestników podkreślało, że adaptacja i przeciwdziałanie muszą być traktowane równoprawnie. Zaznaczano potrzebę znacznego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych w krajach rozwiniętych (przede wszystkim u siebie), a działania ograniczające emisji w krajach rozwijających musza iść w parze ze zrównoważonym ich rozwojem.

W ramach grupy pracującej na przyszłym porozumieniem jako kontynuacją Protokołu z Kioto oczekiwano zawężenie obszaru negocjacji co do celu redukcyjnego na rok 2020 dla państw rozwiniętych tj. 25-40% redukcji, co nie nastąpiło. Tak naprawdę jedynym rezultatem długich i nie owocnych obrad było ustalenie planu pracy na rok 2009. Nie uzgodniono czy negocjacje rozpoczną się od z góry ustalonej wielkości całkowitej redukcji (czy to wyrażonej w % czy to w wielkości bezwzględnej) dla krajów rozwiniętych, którą następnie rozdysponowano by na poszczególne państwa czy negocjować będzie się wielkości dla poszczególnych państw. Jedynie UE i Norwegia określiły się, co do przyszłych zobowiązań redukcyjnych na poziomie 30%. Przy czym UE ma zamiar uzyskać jedynie 20% redukcji w ramach działań w krajach członkowskich, a dodatkowe 10% w wyniku mechanizmu CDM, inwestując w krajach rozwijających się.

Wyraźnie niezadowolone z braku rzeczywistych postępów w negocjacjach, co do przyszłego kształtu światowego porozumienia, wyjechały państwa rozwijające się, a w szczególności małe państwa wyspiarskie, których egzystencji jest poważnie zagrożona. Dotyczy to nie tylko sfery materialnej ale także tożsamości narodowej, kultury, tradycji czy wierzeń. Konieczność przeniesienia się do innego państwa to utrata korzeni. To one w Poznaniu wystąpił z najbardziej daleko idącą propozycją. To znaczy zatrzymania wzrostu temperatury na poziomie 1,5o C (obecnie mówi się o 2oC), utrzymania koncentracji gazów cieplarnianych na poziomie 350 ppm (obecnie mówi się o 450-550 ppm) i ograniczenia emisji przez państwa rozwinięte do roku 2020 o co najmniej 40% (obecnie mówi się 25-40%). Przedstawiciel Tuvalu w imieniu małych państw wyspiarski nawoływał do określenia zakresu, co do przyszłych negocjacji, redukcji emisji gazów cieplarnianych przez państwa rozwinięte. Pozostało ono bez echa.

Polska nawołując do solidarności na rzecz ochrony klimatu globalnego zbyt słabo zaznaczyła swoją wolę do dalszego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Zarówno w wystąpieniu premiera Donalda Tuska na otwarcie Konferencji jak i w wystąpieniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego w trakcie przywitania uczestników wysokiego szczebla nie został potwierdzony cel redukcji emisji tych gazów o 40% (co jest zapisane w przyjętej w 2003 r. polskiej polityce klimatycznej). Władze naszego kraju bardziej wówczas absorbował pakiet energetyczno-klimatyczny UE niż Konferencja w Poznaniu.

 

Pasywna rola UE

Mimo zapewnień, że kryzys finansowy nie wpływa na pozycje poszczególnych państw w zakresie negocjacji klimatycznych to wyraźnie miał on wpływ poprzez dość ostrożne stanowiska przede wszystkim państw rozwiniętych. Osłabła pozycja lidera negocjacji jaką chce przyjmować na siebie Unia Europejskiej. Pokazało to zarówno osłabienie pakietu energetyczno-klimatycznego, który równolegle z końcem Konferencji był dyskutowany w Brukseli oraz brak konstruktywnych propozycji, które mogłyby posunąć negocjacje na przód. Organizacje ekologiczne mają za złe UE, że traci pozycję lidera gdyż była w rozmowach w Poznaniu zbyt pasywna. Wyraźnie pokazało to wystąpienie przedstawiciela Francji w imieniu UE, który nawoływał do globalnego i pełnego porozumienia światowego w Kopenhadze, i że UE jest gotowa do wejście w okres pełnych negocjacji na ten temat. Stanowisko takie oznaczało, że został stracony cały rok między Konferencją na Bali (COP 13) a Konferencją w Poznaniu. Za hamulcowych całego procesu uważa się kraje grupy Umbrella, z zwłaszcza Kanadę, Australię i Japonię, a także Rosję. Stany Zjednoczone ze względu na okres przejściowy pomiędzy Administracja Bush’a i Administracją Obamy było prawie nieobecne. Brak postępu w negocjacjach w zakresie Post-Kioto oznacza ogromny wysiłek przez cały rok 2009.

Nie potrafiono uzgodnić jak ma być przygotowany II Przegląd Protokołu z Kioto. W związku z tym przyjęto konkluzje o braku konkluzji. Nic dodać nic ująć. Jedni chcieli zakończyć proces w Poznaniu, inni żądali aby go kontynuować. Na ogólnikowy tekst proponowany przez UE nie chciały się zgodzić państwa rozwijające, które były wyraźnie zniesmaczone całą dyskusją.

Mechanizm czystego rozwoju

Wiele dyskusji wywoła zagadnienie dotyczące CDM i roli w nim GEF. Kraje rozwinięte były usatysfakcjonowane rolą GEF. Kraje rozwijające zarzucały tej organizacji powolność i nadmierną biurokrację przy realizacji projektów i podkreślały konieczność zmian w kierunku bezpośredniego udziału tych państw w zarządzaniu funduszami. Zwracano uwagę na znaczna dysproporcję regionalną realizowanych projektów CDM. Tak więc ok. 800 zrealizowano w Chinach, ok. 400 w Brazylii a tylko ok. 20 w całej Afryce. Po długich dyskusjach zapisano preferencje dla projektów CDM realizowanych w Afryce, krajach najbiedniejszych i małych, rozwijających się krajach wyspiarskich.

Ponadto toczono dyskusje na temat włączenia w mechanizm CDM projektów dotyczących CCS oraz zalesień i odnowień w lasach. W konsekwencji braku zgody uznano za celowe uzyskanie opinii ze strony Rady Wdrażającej CDM i dopiero na jej bazie podjęcie decyzji w przyszłości.


Fundusz Adaptacyjny

Obok kluczowego obszaru negocjacji toczyły się rozmowy dotyczące przede wszystkim uruchomienia Funduszu Adaptacyjnego oraz stworzenia podstaw do transferu technologii. W obu tych kwestiach osiągnięto pewne porozumienie. Rada Funduszu uzyska osobowość prawną. Poszczególne kraje, kwalifikujące się do środków z Funduszu Adaptacyjnego wyznaczą krajowe agencje implementacyjne, a one po uzyskaniu certyfikatu z Banku Światowego będą mogły gromadzić projekty i przesyłać je do Rady celem ostatecznej decyzji o przyznaniu dofinansowania ze środków Funduszu. Rozwiązanie to zadowoliło kraje rozwijającej, które chciały mieć bezpośredni wpływ na wydatkowanie tych środków. Przyjęcie na Konferencji zasad funkcjonowania Funduszu Adaptacyjnego pozwoli na uruchomienie już w przyszłym rok pomocy dla państw najbiedniejszych i najbardziej zagrożonych skutkami zmian klimatycznych.

Niestety nie udało się zapewnić zwiększenia funduszy kierowanych na adaptacje. Obecnie środki, które są w dyspozycji Funduszu Adaptacyjnego pochodzą z 2% odpisów transakcji w ramach CDM oraz niewielkich dotacji poszczególnych państw. Jest to zdecydowanie za mało. Próby rozszerzenia zasady 2% na inne mechanizmy Protokołu z Kioto takiej jak wspólne przedsięwzięcia (tzw. JI) i handel emisjami nie został przyjęty ze względu na brak zgody m.in. ze strony UE (przeciwko wypowiadała się np. Polska i Malta).

Transfer technologii

Przyjęcie Poznańskiego Strategicznego Programu Transferu Technologii przyczyni się do przyszłych postępów w działaniach na rzecz ochrony klimatu globalnego w wyniku powstawania i rozpowszechniania nowoczesnych technologii. Dotyczyć to ma przede wszystkim krajów rozwijających się gdzie poziom cywilizacyjny jest bardzo niski i aby zapewnić godziwe warunki życia szybki rozwój gospodarczy jest tam niezbędny. Następnym krokiem jest opracowanie przez Global Environmental Facilities (GEF) wspólnie z państwa rozwijającymi się systemu wdrażania tego strategicznego programu. Przyjęta w Poznaniu strategia ma pomóc w szybkim i efektywnym transferze technologii przyjaznych klimatowi. Temu także służyła towarzysząca Konferencji wystawa obrazująca takie technologie. Zwrócono także uwagę na potrzebę wzmocnienia zdolności przyjmowania pomocy, transferu technologii i wykorzystywania uzyskanych funduszy przez kraje rozwijające. Na następnej Konferencji w Kopenhadze ma być podjęta decyzja jak poprawić sytuację w tym zakresie.

W ramach REDD (Reducing Emissions from Deforestation in Developing) uzyskano mały postęp w wyniku zapisania tekstu, na który wszyscy się zgodzili tj. włączenie w ten mechanizm w przyszłości zrównoważonego gospodarowania lasami, ich ochronę oraz roli pochłaniacza pełnionej przez lasy.
Zadania na rok 2009

Konsekwencją tego, że w trakcie Konferencji w Poznaniu, nie nastąpił przełom w negocjacjach, będzie konieczność prowadzenia bardzo intensywnych prac w pierwszej połowie przyszłego roku. Tekst negocjacyjny musi być bowiem dostarczony stronom Konwencji na pół roku przed COP 15 i COP/MOP 5 tj. najpóźniej w czerwcu 2009 r. Czy starczy czasu i determinacji? Czy nie pozostawiono zbyt dużo do uzgodnienia na następnej konferencji?

Negocjacje w Poznaniu pokazały, że poważnie należy obawiać się, że albo porozumienie w Kopenhadze będzie słabe albo jego osiągnięcie zostanie przesunięte na COP 16 co oznacza, że świat wejdzie w rok 2013 bez żadnego zobowiązującego do redukcji emisji protokołu. Dla Polski, dla polskiej dyplomacji ten czas jest ważny gdyż przez cały rok aż do pierwszego dnia Konferencji w Kopenhadze Prof. Maciej Nowicki będzie Prezydentem COP i na nim oraz Sekretariacie Konwencji spoczywać będzie przygotowanie podstaw przyszłego porozumienia. Za najważniejsze spotkania roku 2009 należy uznać:

- Międzynarodowy Kongres Naukowy nt. Zmian Klimatu p.t. Globalne zagrożenie, wyzwania i decyzje. 10-12 marca. 2009 w Kopenhadze.

- Spotkanie nr 5 AWG-LCA i nr 7 AWG-KP. 30 marca – 9 kwietnia 2009. w Bonn.

- Globalny Szczyt Ludności Tubylczej nt. Zmian Klimatu. 20 – 24 kwiecień Anchorage, Alaska, USA.

- 30 Sesja Ciał Doradczych Konwencji (SBI i SBSTA) oraz spotkanie nr 6 AWG-LCA i nr 8 AWG – KP. 1-12 czerwca, Bonn.

- Spotkanie nr 7 AWG-LCA i nr 9 AWG-KP. Sierpień 2009. Miejsce będzie ustalone.

- III Światowa Konferencja nt. Klimatu. 31 Sierpień – 4 wrzesień, 2009 Genewa.

- Kolejny Szczyt Klimatyczny (COP 15 i COP/MOP 5) 7-18 grudnia. 2009. Kopenhaga.

Wszystkie te spotkania wymagają szczególnie aktywnej roli społeczeństwa obywatelskiego aby pośród sporów i swarów w trakcie negocjacji nie zagubić istoty rzeczy czyli osiągnięcia światowego porozumienia na miarę potrzeb ochrony klimatu zapisanych w IV Raporcie IPCC. Negocjatorom i politykom trzeba patrzeć na ręce i mobilizować ich do konkretnych oraz znaczących dla ochrony klimatu ustaleń.

Podsumowanie

Konferencja na Bali, a przede wszystkim w Poznaniu pokazała, że następują zmiany w procesie negocjacyjnym, a mianowicie:

a. ciężar dyskusji przenosi się z ograniczania emisji na adaptację, transfer technologii i finansowanie; UNFCCC zmienia się w konwencję o pomocy rozwojowej, a nie o ochronie klimatu;

b. coraz bardziej znaczą rolę zaczynają odgrywać kraje rozwijające się takie jak Chiny, Indie, Brazylia, Meksyk czy Republika Południowej Afryki i są one gotowe współpracować z krajami rozwiniętym takimi jak UE jeżeli zdecydują się one na znaczną redukcje emisji i pomoc dla krajów rozwijających się;

c. słabnie pozycja lidera jakim do tej pory była UE ze względu na to, że zajmuje ona coraz bardzie pozycję zachowawczą;

d. brak zdecydowanej woli do podziału krajów G77 z punktu widzenia przyjęcia różnych zobowiązań, co w zdecydowanym stopniu ogranicza możliwość przyszłego porozumienia. Chyba, że nastąpi porozumienie USA – Chiny co całkowicie zmieni punkt ciężkości negocjacji.

 

Andrzej Kassenberg
Instytut na Rzecz Ekorozwoju

 

[1] Dodatkowo władze Poznania dokonały offsetu koncertu Neli Furtado rozdając mieszkańcom miasta 100 tysięcy energooszczędnych świetlówek.







Klimat

Dahr Jamail (tłum. Anna Dzierzgowska) Stoję na szczycie Rush Hill na odległej wyspie St. Paul na Alasce. Choć wzgórze ma jedynie (...)
Zmiany klimatyczne wywierają coraz bardziej zauważalny wpływ na życie społeczne wielu krajów. Dowodem może być dynamika prostestów i konfliktów w (...)
Recenzja książki Naomi Klein To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat.
Od 30 listopada do 11 grudnia w Paryżu trwa Konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu.
Liczba 400 przejdzie do historii badań i obserwacji klimatu. Chodzi o 400 ppm (części na milion) dwutlenku węgla w atmosferze.
Jesteśmy ekologiczni, cały świat powinien brać z nas przykład, ale trzeba renegocjować pakiet klimatyczno-energetyczny, bo już dość zrobiliśmy i nikt (...)
Resorty środowiska i infrastruktury będą pomagały dużym miastom w przygotowaniu się do zmian klimatu.
...Apelujemy o włączenie się przez Pana Prezydenta do globalnego procesu, w którym mamy szanse znaleźć wspólne rozwiązania kryzysu klimatycznego i (...)
Ze zdziwieniem przyjmujemy praktyczne pominięcie we wstępnej wersji dokumentu potencjału odnawialnych źródeł energii – piszą eksperci Koalicji Klimatycznej
Komisja Europejska pod koniec stycznia br. opublikowała Białą Księgę dotyczącą polityki energetyczno-klimatycznej. Zawarto w niej dwa cele, które mają zostać (...)
więcej