×
logo
kontakt:
redakcjaeko.org.pl
odkrywki dla klimatu energia prawo rzeki smog ptaki drzewa o nas
logo
 

19 września 2013
Energiewende
 

Oblicza Energiewende: Pierwszy dzień Europejskiego Tygodnia Mobilności 2013

Niemiecki transport, podobnie jak i polski, jest jak do tej pory branżą opierającą się działaniom na rzecz ochrony klimatu.

Miejski klimat bez sadzy

Niemiecki transport, podobnie jak i polski, jest jak do tej pory branżą opierającą się działaniom na rzecz ochrony klimatu. Zużycie energii w niemieckim transporcie w 2011 roku spadło tylko o 0,5% w stosunku do 2005 roku i nie nadążało za oczekiwaniami, co i tak w dużej mierze było zasługą kryzysu gospodarczego, a nie zabiegów politycznych. Nie mniej jednak w związku z ochroną klimatu skuteczny pozostaje jeden z niemieckich instrumentów polityki transportowej. Strefy niskiej emisji komunikacyjnej – LEZ – powodują znaczną redukcję pyłów i innych spalin, a także znaczne odmłodzenie floty samochodów w najbardziej do tej pory zanieczyszczonych miastach Niemiec.

Niedźwiedź, Arktyka i drobny pył

Wiele osób na pewno słyszało o niedźwiadku Knucie. Ten urodzony w grudniu 2006 roku niedźwiedź polarny został odrzucony przez matkę i z poświęceniem wychowany przez pielęgniarza Berlińskiego ZOO Thomasa Doerfleina. To przedsięwzięcie zwróciło na Knuta i berlińskie ZOO oczy całych Niemiec, a przy okazji dało możliwość wyjaśnienia wielu milionom osób, jakie zagrożenia czyhają na te zwierzęta na ich ojczystym lodzie w związku ze zmianami klimatu. W 2007 i 2012 roku odnotowano rekordowo niski zasięg lodu arktycznego od czasu pierwszych satelitarnych obserwacji poczynionych w roku 1980. Sytuacja nie byłaby dramatyczna, gdyby nie fakt, że w tym czasie ojczyzna polarnych niedźwiedzi, stopiła się w ¾ od ponad 16 tys. km. sześć, do nieco powyżej 4 tys. km. sześć. Choć lód zapewne topniał już wcześniej, w ciągu ostatnich 10 lat topniał w rekordowym tempie. Dzięki Knutowi wie o tym niemal każdy Niemiec, zwłaszcza berlińczyk.

A właśnie w Berlinie w styczniu 2008 roku została uruchomiona pierwsza niemiecka strefa niskiej emisji komunikacyjnej. Strefy niskiej emisji komunikacyjnej powstały nie po to, aby obniżać emisje gazów cieplarnianych, ale po to by obniżać emisje pyłów i innych spalin samochodowych. Według najnowszych badań naukowych okazuje się, że pyły emitowane w krajach położonych na umiarkowanych wysokościach geograficznych północnej półkuli, czyli praktycznie całej Europie, w większości są przenoszone w atmosferze nad Arktykę. Tam podwyższają temperaturę powietrza jako ciało czarne zamieniając bezpośrednio promieniowanie słoneczne w ciepło oddawane do atmosfery oraz przyspieszają topnienie lodu arktycznego kiedy już na nim osiądą, poprzez zmniejszenie ilości światła odbitego od śniegu, na rzecz ilości światła zaabsorbowanego. Ten mechanizm także zmienia klimat Ziemi.

Strefa niskiej emisji komunikacyjnej

Aby ratować krewniaków Knuta, trzeba jak najszybciej obniżyć zanieczyszczenie pyłem nad Europą. Niemiecki mechanizm stref niskiej emisji komunikacyjnej robi to szybko i stosunkowo skutecznie. W wyznaczony administracyjnie obszar miasta, w Berlinie ograniczony linią obwodową miejskiej kolejki S-Bahn, można wjechać tylko samochodem oznakowanym ze względu na poziom emisji spalin plakietką w kolorze czerwonym, żółtym lub zielonym. Samochody bez plakietki, o najgorszych parametrach spalin, nie mogą wjechać do strefy. Oznakowanie samochodów i ulic zostało wprowadzone poprzez ustawodawstwo krajowe w 2007 roku i jest uzależnione od wieku samochodu oraz europejskich norm emisji EURO. Na granicach strefy stoją znaki drogowe wraz z tabliczkami informującymi o tym z jaką plakietką można do niej wjechać. Kierowcy samochodów przyłapani w strefie bez plakietki lub z plakietką w nieodpowiednim kolorze dostają mandat zgodnie z kodeksem ruchu drogowego1.

Efekty berlińskiego wdrożenia

Na efekty w Berlinie nie trzeba było długo czekać, a w zasadzie były one widoczne już przed wejściem strefy w życie, dzięki dobrej akcji informacyjnej władz miasta. Od stycznia 2008 roku do strefy w Berlinie można było wjechać tylko z plakietką niezależnie od koloru, a od stycznia 2010 roku tylko z plakietką zieloną. W znacznie szybszym tempie niż to się zwykle dzieje flota samochodów jeżdżących po Berlinie odmłodniała i poprawiła swoje parametry spalania. Udział samochodów osobowych bez plakietki w ogóle tego typu samochodów już w 2008 roku spadł z 7% prawie do zera. Do 2010 roku liczba samochodów z czerwoną plakietą spadła z 24% udziału we flocie pojazdów do 2%, a z żółtą plakietką z 38% udziału do zaledwie 7%. Liczba samochodów z zieloną plakietką wzrosła z 34% udziału we flocie samochodów osobowych do aż 91%. Podobne zmiany nastąpiły we flocie samochodów dostawczych i towarowych.

Jak łatwo się domyśleć, przynajmniej czasowo wprowadzenie strefy miało bardzo pozytywny wpływ na sprzedaż nowych samochodów w salonach samochodowych. Można spekulować, czy wymiana tylu samochodów na nowe wpłynęła także na obniżenie zużycia paliwa i emisji dwutlenku węgla w lokalnym transporcie. W tabeli pokazujemy zmiany emisji dwutlenku węgla z najpopularniejszych w 2007 roku marek samochodów zakupionych w Niemczech, dla ich wersji wyprodukowanych w latach 2004-2010. Ciekawostką jest także, że właśnie w 2007 aż o 30% wzrosła sprzedaż niewielkiego i oszczędnego samochodu Opel Corsa, co pozwoliło mu zmienić pozycję na liście najlepiej kupowanych w Niemczech samochodów z 15 na 6.

Zobacz: Tabela. Porównanie spalania paliwa i emisji dwutlenku węgla z najpopularniejszych samochodów sprzedawanych w Niemczech w roku 2007.

Ale ku uciesze mechaników, zwiększony ruch przed wprowadzeniem strefy panował także w warsztatach samochodowych. Wiele pojazdów nie spełniających norm mogło zostać dodatkowo wyposażonych w filtr cząstek stałych (DPF), który prawie całkowicie obniża emisje pyłów  i dzięki temu otrzymać zieloną plakietkę. Władze Berlina wprowadziły system dofinansowania dla osób, które przeprowadziły w swoim samochodzie montaż takiego filtra.

Jakie te zmiany we flocie pojazdów miały przełożenie na jakość powietrza?  Już w 2008 roku emisja pyłów z samochodów w Berlinie obniżyła się o 25% więcej niż by to nastąpiło bez wprowadzenia strefy. W 2010 roku natomiast emisja ta obniżyła się aż o 58% więcej, niż by to miało miejsce bez wprowadzenia strefy niskiej emisji komunikacyjnej. Koncentracja pyłów pochodzących z transportu w berlińskim powietrzu, czyli miara zanieczyszczenia, która przekraczała często w Berlinie dopuszczalną normę dzienną 50 mikrogramów/m3, obniżyła się dzięki strefie o 50% do 2010 roku. Co było do przewidzenia, jakość powietrza poprawiła się także poza obszarem objętym strefą niskiej emisji komunikacyjnej. Tylko stężenia tlenków azotu, choć obniżone dzięki strefie o 20%, pozostały w powietrzu w ilościach przekraczających dopuszczalne wartości. Wprowadzenie strefy pozwoliło berlińczykom odetchnąć świeżym powietrzem, berlińskim władzom w tym zakresie uporać się z przekroczeniami emisji, a w samym tylko 2010 roku uniknąć emisji aż 164 ton pyłów, które mogłyby przyspieszyć topnienie Arktyki.

Strefy nie tylko w Niemczech

Obecnie w Niemczech jest ponad 40 stref niskiej emisji komunikacyjnej, w tym w Monachium, Kolonii, Hamburgu i Stuttgarcie. Rozwiązanie przeniknęło już także do innych krajów Europy, choć tam często obowiązują inne standardy przyznawania plakietek. Poza Niemcami w Europie jest ponad 30 stref niskiej emisji komunikacyjnej m.in. w Amsterdamie, Londynie, Sztokholmie, Mediolanie, Kopenhadze. Odnotowane w wybranych miastach redukcje emisji pyłów szkodliwych dla Arktyki związane z wprowadzeniem stref także są imponujące. W Holandii dla wszystkich stref odnotowano 20% spadek emisji z samochodów w ruchu. W Sztokholmie odnotowano 13 do 19% spadek emisji. W Kopenhadze emisja pyłów z samochodów spadła o 9%, a w Londynie o niecałe 2%1. Nie wszystkim to jednak wystarcza. Niemieckie organizacje ekologiczne prowadzą ogólnoeuropejski projekt „Klimat bez sadzy”, którego głównym celem jest całkowite wyeliminowanie emisji pyłów z transportu.
Knut umarł w berlińskim ZOO w marcu 2011 roku nie widząc nigdy swojej lodowej ojczyzny. Może dzięki strefom niskiej emisji komunikacyjnej innym niedźwiedziom polarnym uda się jeszcze bezpiecznie przejść po kruchym arktycznym lodzie.

Autor: dr Wojciech Szymalski,
Instytut na rzecz Ekorozwoju, Warszawa.

Wykorzystano materiały:

Prezentację Marcusa Steinbergera z organizacji Agenda Energiewende, przedstawionej podczas trójstronnego spotkania reprezentantów pozarządowych ekspertów z Czech, Niemiec i Polski nt. problemów energetycznych na granicach tych trzech krajów, które odbyło się w Pradze 14 maja 2013 roku
Prezentację Axela Friedricha „Black Carbon reduction in Berlin” udostępnioną przez niemiecką organizację Deutsche Umwelthilfe e.V.
Prezentację urzędu miasta Berlina nt. rezultatów wprowadzenia strefy w 2010 roku zaprezentowaną niemieckiej prasie 13 maja 2011 roku autorstwa Martina Lutza)
Opracowanie Sadler Consultants, Low Emission Zones in Europe, final report for ADEME project, Emmedingen, lipiec 2011
Ulotkę informacyjną Verkehrsclub Deutschland The Berlin Low Emission Zone 2008-2010: Halves diesel soot in the Air, opracowaną przez Heiko Balsmeyera, listopad 2011

Informacje nt. niedźwiedzia Knuta według Wikipiedii oraz „Das Knut Buch – Knut – der kleine Eibaerenjunge”, Hatkoff Juliana, Isabella i Craig, Ravenburger Buchverlag, 2008
Informacje nt. Arktyki według wyników pomiarów PIOMAS zamieszczonych na blogu Huberta Bułgajewskiego Arktyczny Lód: http://arcticicesea.blogspot.com
Informacje nt. emisji i spalania paliwa w samochodach: Leitfaden zu Kraftstoffverbrauch und CO2-Emissionen aller neuen Personenkraftwagenmodelle, die in Deutschland zum Verkauf angeboten warden, DAT Deutsche Automobil Treuhand GmbH, 2004, 2007, 2010.
Najlepiej sprzedawane samochody w Niemczech w 2007: http://bestsellingcarsblog.com/2008/01/26/germany-2007-new-mercedes-c-class-and-opel-corsa-up/

Energiewende

Ścisła integracja energetyczna może stać się nową linią podziału Europy.
czytaj całość
Niemcy od dawna byli szczególnie aktywni w obserwowaniu funkcjonowania Ziemi i zaprzęganiu zaobserwowanych prawidłowości do działań praktycznych.
czytaj całość
(...)są też tacy [Niemcy], którzy wzrost cen energii odczuwają znacznie bardziej: bezrobotni i korzystający z pomocy społecznej. Dla nich też (...)
czytaj całość
Do wdrażania niskoemisyjnej gospodarki zachęca niemieckie regiony samo ministerstwo środowiska, a deklaracja przystąpienia do projektu wiąże się ze 100% przejściem (...)
czytaj całość
Budowa farm wiatrowych coraz częściej kojarzy się w Polsce z protestami społecznymi. W Niemczech też tak było, ale w wielu (...)
czytaj całość
Niemiecki transport, podobnie jak i polski, jest jak do tej pory branżą opierającą się działaniom na rzecz ochrony klimatu.
czytaj całość
W latach 80. XX wieku w Polskich szkołach funkcjonowały Szkolne Książeczki Oszczędzania.
czytaj całość
Niemcy najchętniej podróżują po własnym kraju. Coraz częściej energia odnawialna staje im na drodze.
czytaj całość
Rząd Czech da odkrywce Turów czerwoną kartkę!
Minister środowiska Czech Richard Brabec otrzymał we wtorek 12 listopada 2019 roku petycję mieszkańców wsi położonych w (...)
czytaj całość
Recykling Dał Owoce w Tuszowie Narodowym
Logika koncernów węglowych – my zarabiamy, wy po (...)
Newsletter/ Obserwator TEPP październik 2019
Czekając na COP 25 – listopad miesiącem protestów (...)
Recykling Daje Owoce w Żorach
Powołano Polskie Towarzystwo Ekologiczne
Bez mokradeł nie zatrzymamy klimatycznej katastrofy
Dr hab. Wiktor Kotowski: Degradacja środowiska naturalnego, wymieranie gatunków, ogromne emisje dwutlenku węgla do atmosfery. To skutki (...)
czytaj całość
Zielony Ład dla Polski [rozmowa]
We Can't Undo This
Robi się naprawdę gorąco
Dokąd płyną miliony ze spółek Skarbu Państwa?
Strzeżcie się, czarownice wracają
Politycy to gorszy sort ludzkości?
Licencja Creative Commons Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe
Korzystanie z naszego serwisu oznacza akceptację przez Państwa naszej Polityki prywatności.
Zobacz więcej