tytul: Opis zdarzeniatytul: Strony konfliktutytul: Przyczynytytul: Wykaz załączników
interwencje Liesa Energy w Ługach

Przebieg wydarzeń

opublikowano 23 stycznia 2014r.

1) W 2008r. firma-córka spółki San Leon – Liesa Energy Sp. z o.o. z kapitałem zakładowym 50 tys. zł uzyskuje koncesję na poszukiwania i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w okolicach wsi Ługi; koncesja aneksowana w 2009r. (Zał. 8.1. – wniosek o wydanie koncesji, Zał. 8.2. - koncesja).

2) W maju 2011r. w okolicach wsi rozpoczynają się prace polegające na wyłożeniu kabli i czujników. Przeprowadzane są badania 3D. Nie informuje się mieszkańców o celu prowadzonych badań. Na pytania ludzi pada odpowiedź, że w całym kraju tak się robi. Następnie pojawiają się wielkie, ciężkie samochody wywołujące wstrząsy i pierwsze pęknięcia na pobliskich budynkach.

3) W 2012r., na przełomie kwietnia i maja, w Ługach pojawia się samochód z logiem Polskiego Instytutu Geologicznego. Szukają studni, aby sprawdzić lustro wody. Zdziwieni mieszkańcy uzyskują odpowiedź od jednego z pracowników PIG, że: „Będą tutaj wydobywać gaz łupkowy”. Pokazują mapy, na których zaznaczony jest punkt oznaczający miejsce odwiertu. Od tego punktu zakreślono okrąg obejmujący niemal całą miejscowość oprócz kilku domów znajdujących się na początku wsi, od strony Otynia. Mieszkańcy dowiadują się, że planowane jest wykonanie odwiertu pionowego i następnie poziomego o długości do 1800 m, a okrąg pokazuje, do którego miejsca może sięgać odwiert horyzontalny. Wśród mieszkańców pojawia się strach. Pytano ze zdziwieniem: „Jak to gaz łupkowy?! Nikt wcześniej nie wspominał o takich możliwościach! Na myśl przychodziły memoranda (wprowadzone przez większość krajów zachodniej Europy), szczelinowanie hydrauliczne, zanieczyszczenia. Nie dowierzano, że pozwolono na taką inwestycję na tych terenach. W Ługach nie można prowadzić żadnych inwestycji ze względu na to, że miejscowość wpisana jest do rejestru zabytków, a sam odwiert umiejscowiony ma być w Obszarze Chronionego Krajobrazu oraz na Podziemnym Zbiorniku Wody Pitnej sklasyfikowanym i oznaczonym jako ONO (Obszar Najwyższej Ochrony). Urząd Gminy nie reaguje na apele mieszkańców.

4) W sierpniu 2012r. po apelu mieszkańców zorganizowano zebranie, na które przybywają przedstawiciele firmy San Leon, która jest firmą-matką Liesa Energy Sp. z o.o. Mieszkańcy są wzburzeni. Te emocje muszą chyba odstraszać przedstawicieli firmy San Leon, ponieważ znikają bardzo szybko pod pretekstem niedziałającego projektora. Obiecano jednak, że wrócą z wyjaśnieniami dotyczącymi planowanej inwestycji za tydzień. Po tygodniu przybyłych mieszkańców zaskakuje biesiadna forma spotkania. Na stołach czekają ciasta i napoje. Mieszkańcy zadają sobie pytanie, czy to ma być biesiada czy merytoryczne spotkanie. Firmę San Leon w tym dniu reprezentuje tylko jedna osoba – Karolina Romanek. Tym razem projektor działa już bez zarzutu, ale ludzi nie bardzo interesują widoki z Maroka przedstawiające wieże wiertnicze w sąsiedztwie jednego domku. Mieszkańcy dowiadują się, że firma szuka ropy łupkowej. Pani Romanek dodała jednak, że nie wykluczają wydobycia gazu łupkowego, który znajduje się dokładnie pod miejscowością Ługi. Mieszkańcy dowiadują się również, że:
wydobyty surowiec jest własnością firmy San Leon i wywieziony będzie do najbliższej rafinerii, czyli do Schwedt w Niemczech
w razie erupcji/wybuchu nie ma żadnego planu ratunkowego, również z tego względu, że w Polsce nie ma odpowiednich służb ratunkowych oraz że po polskich drogach i tak na czas żadne służby nie dojadą
firma nie bierze pod uwagę zmiany lokalizacji odwiertu, choć wnioskowali o to mieszkańcy

5) Po spotkaniu strach wśród mieszkańców wzrasta. Wydaje się, że slogany głoszone przez polityków, a powtarzane przez media dotyczące m.in. zabezpieczenia energetycznego kraju, uniezależnienia się od dostaw zewnętrznych nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Mieszkańcy jasno wyrażają swój sprzeciw wobec wydobywania ropy łupkowej czy gazu łupkowego w tej lokalizacji. Widzą jedynie zagrożenia i potencjalne straty. Jednocześnie podkreślają, że nie są całkowicie przeciwni takim inwestycjom. Ale w swoich domach chcą się czuć bezpiecznie, więc apelują o oddalenie odwiertów od miejscowości. Przywołują przykłady bardziej rozwiniętych krajów, które przeciwnie do polskiego rządu rozdającego z łatwością koncesje różnym firmom wydobywczym na inwestycje w każdym miejscu, wprowadzają memoranda na poszukiwania tych surowców ze względu na zbyt duże kontrowersje związane z technologiami stosowanymi do ich wydobywania.

6) Uchwałą nr 2 Zebrania Wiejskiego w Ługach zawiązuje się Komitet Protestacyjny.

7) Tymczasem w gminie zdarza się katastrofa. Wieża Sanktuarium Maryjnego w Otyniu runęła. Zainteresowanie mieszkańców zwraca się w tym kierunku. Jednoznacznej przyczyny katastrofy nie udaje się ustalić. Firma San Leon również interesuje się tym zdarzeniem, może dlatego, że potencjalnie sama mogła się do tej katastrofy przyczynić poprzez prowadzone na tym terenie badania czy też używanie samochodów wywołujących wstrząsy.

8) Powstaje protest, pod którym podpisało się ponad 90% mieszkańców Ługów (Zał. 8.3. – protest). Pismo wysyłane jest do wielu instytucji, które powinny stać na straży ochrony środowiska, bezpieczeństwa i ładu społecznego m.in. do instytucji związanych z ochroną środowiska, konserwatora zabytków (Ługi są wpisane do rejestru zabytków, a teren jest prawnie chroniony), marszałka województwa, wojewody i wielu innych. Protest otrzymuje również firma Liesa Energy.

9) Nie wszystkie z powyższych instytucji ustosunkowują się do protestu, a te które odpisują, przysyłają najczęściej jedynie lakoniczne pisma, zawierające tezę, że ich ta sprawa nie dotyczy (Zał. 8.4.). Największe zdziwienie wzbudza odpowiedź Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu, który informuje mieszkańców, że nie może się ustosunkować do protestu, ponieważ nic nie wie o planowanym odwiercie w tej lokalizacji (Zał. 8.5.). Trudno w to uwierzyć. Przecież to właśnie Urzędowi Górniczemu podlegać mają te inwestycje. Zadawano sobie pytanie, kto w takim razie kontroluje te prace?! Czy w ogóle są one pod jakąkolwiek kontrolą?!

10) Mieszkańcy wysyłają również pismo do firmy Liesa Energy z zaproszeniem do rozmów w sprawie zmiany lokalizacji odwiertu. Pozostaje ono jednak bez odpowiedzi (Zał. 8.6.).

11) W tym samym czasie, kiedy mieszkańcy wymieniają pisma z instytucjami, firma San Leon rozpoczyna prace na placu odwiertu. Przygotowuje plac na postawienie wieży wiertniczej: zbierają humus, wykładają plac geomembraną i grysem oraz płytami betonowymi, budują studzienki odpływowe, ogradzają plac metalowym płotem, na którym widnieją tablice informacyjne o zakazie wstępu oraz o firmie, która prowadzi prace. Odwiert nazywa się Czasław SL 1.

12) Mieszkańcy składają doniesienie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Policji, Prokuratury i Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu oraz innych instytucji. Firma nie ma bowiem zatwierdzonego planu ruchu górniczego dla tego odwiertu, nie ma też stosownych zezwoleń wymaganych przez prawo budowlane (Zał. 8.7.).

13) W dniu 29 sierpnia 2012r. Okręgowy Urząd Górniczy w Poznaniu na podstawie  wspomnianego doniesienia przeprowadza kontrolę na placu odwiertu (Zał. 8.8.). Pozostałe instytucje umarzają postępowania, nie znajdując podstaw do ich prowadzenia. Pouczenia, do kogo mieszkańcy powinni kierować takie doniesienie są bardzo różne – jeden organ odsyła do innego (Zał. 8.9.).

14) Tymczasem firma Liesa Energy Sp. z o.o. składa do Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu plan ruchu górniczego w celu jego zatwierdzenia i wydania przez ten organ decyzji pozwalającej na prowadzenie prac na tym odwiercie.

15) Decyzja Okręgowego Urzędu Górniczego jest negatywna (Zał. 8.10.). W uzasadnieniu napisano m.in. że inwestor wykonał już prace, które są zapisane w przedstawionym planie jako prace, które należy wykonać. Od wydanej decyzji inwestorowi, czyli Liesa Energy Sp. z o.o. przysługuje odwołanie do Głównego Urzędu Górniczego w Katowicach. Firma nie korzysta z tej możliwości.

16) Liesa Energy Sp. z o.o. składa nowy wniosek o zatwierdzenie planu ruchu górniczego, który jest niemal kopią pierwszego z „lekkim retuszem”, w którym zapisano, że część prac na odwiercie już wykonano, czyli że przygotowano plac pod postawienie wieży wiertniczej i wykonanie odwiertu. Temat ten porusza również lokalna prasa (Zał. 8.11.).

17) Mieszkańcy, dowiedziawszy się o złożeniu przez Liesa Energy nowego wniosku o zatwierdzenie planu ruchu górniczego, zwracają się do  Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu z prośbą o uwzględnienie przy podejmowaniu decyzji głosów lokalnej społeczności (Zał. 8.12.). Mieszkańcy dnia 4 października 2012r. otrzymują informację, że postępowanie jest w toku (Zał. 8.13.).

18) Tym razem decyzja Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu jest pozytywna dla inwestora (Zał. 8.14.).

19)  W dniu następnym po wydaniu decyzji, o godzinie 7 rano inwestor przystępuje  do prac na odwiercie (Zał. 8.15.). Tak szybkie działanie firmy wzbudza zdziwienie i irytację. Wydaje się, że firma musiała wcześniej mieć informacje (z niewiadomego źródła), że decyzja będzie pozytywna. Takie natychmiastowe podjęcie prac jest także niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem, które nakazuje poinformować z wyprzedzeniem odpowiednie organy o rozpoczęciu robót geologicznych. Wyraźnie widać brak kontroli nad inwestycją.

20) Dnia 10 października 2012r. rozpoczynają się roboty geologiczne na odwiercie na placu oznakowanym jako Czasław SL – 1 polegające na wykonaniu odwiertu pionowego. W tym czasie w obu wsiach Ługach i Czasławiu panuje bardzo wzmożony ruch drogowy: osobowy oraz bardzo uciążliwy ciężarowy. Często można zaobserwować jak 40–tonowe ciężarówki przejeżdżają przez drewniany most na rzece Ochli Śląskiej, przed którym stoi znak drogowy informujący o możliwości przejazdu pojazdom nieprzekraczającym 5 ton dopuszczalnej masy całkowitej.

21)  W całej okolicy przez ponad miesiąc, czyli w czasie wiercenia, przez 24 godziny na dobę mieszkańcy muszą znosić duży hałas, który zwłaszcza w środku nocy i w weekendy jest nie do wytrzymania. Mieszkańcy proszą o interwencję policji, co pomaga jedynie na krótką chwilę. Dalej potwierdza się, że nad inwestycją nie ma żadnej kontroli. Oprócz hałasu odczuwalne są drgania – choć leciutkie, niemal niezauważalne, w tym czasie lub zaraz po zakończeniu wiercenia w wielu nowych domach dylatacje ulegają zniszczeniu, na ściankach działowych i sufitach pojawiają się pęknięcia, a w starych, poniemieckich domach budowanych na tym terenie często bez zbrojonych fundamentów obserwuje się pęknięcia ścian. W tym czasie pęka też nawa 600-letniego Kościoła. Mieszkańcy zadają sobie pytanie, czy to może być jedynie dziwny zbieg okoliczności.

22)połowa listopada 2012r. Roboty na odwiercie kończą się . Mieszkańcy dowiadują się, że ze względu na obiecujące wyniki próbek materiału pobranych z odwiertu firma planuje wykonać w okolicy kolejnych 20 odwiertów. Mieszkańcy zdają sobie sprawę, że bez wsparcia nie poradzą sobie z tym problemem. Odmawia się bowiem społeczności lokalnej z terenów, na których wykonuje się odwierty, przymiotu strony w postępowaniach dotyczących tych kwestii. Ich głosy nie są brane pod uwagę.

23) Mieszkańcy zwracają się o pomoc do Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA. Aktualnie stowarzyszenie to jest stroną postępowania, pilotuje i prowadzi sprawę o wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla tego przedsięwzięcia. Mieszkańcy mogą także liczyć na pomoc prawną Ekologicznego Serwisu Prawnego z Krakowa. Poza tym nawiązują kontakty z innymi społecznościami i stowarzyszeniami, które mają podobne problemy w celu wymiany doświadczeń. Mieszkańcy nieugięcie sprzeciwiają się aktualnej lokalizacji odwiertu Czasław SL – 1.

24) Dnia 18 kwietnia 2013r. do Urzędu Gminy w Otyniu wpływa pismo firmy Liesa Energy Sp. z o.o. informujące o zamiarze przystąpienia do kolejnego etapu robót geologicznych (Zał. 8.16.). Media i oficjalna strona San Leon (wyłącznie w języku angielskim) informują o zabiegach szczelinowania hydraulicznego na odwiercie Czasław SL – 1, natomiast zawiadomienie firmy złożone do Urzędu Gminy oraz wywieszone na tablicach ogłoszeń mówi o przeprowadzeniu zabiegu kwasowania! Panuje całkowita dezinformacja. W takiej sytuacji mieszkańcy ponownie zwracają się z prośbą o wyjaśnienia do Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu (Zał. 8.17.).

25) Dnia 22 kwietnia 2013r. znowu intensyfikuje się ruch na okolicznych drogach, podobnie jak na przełomie października i listopada 2012r. Tym razem nie ma już jednak tak okropnego hałasu, pojawia się za to nieznośny fetor siarkowodoru. Trwa to przez około 3 dni, czyli przez połowę czasu, w jakim prowadzone były roboty na odwiercie. Wprawdzie firma przekazuje informację, że taki fetor może się pojawić, kieruje ją jednak wyłącznie do mieszkańców Czasławia. Mieszkańców Ługów nikt o tym nie informuje, mimo że zgodnie z przeważającym kierunkiem wiatrów na tym terenie zanieczyszczenia z placu odwiertu niesione są przez wiatr wprost na miejscowość Ługi. Czy nieinformowanie mieszkańców Ługów o tych uciążliwościach jest spowodowane ich protestem wobec inwestycji?

26) Po zakończeniu zabiegów kwasowania na odwiercie Czasław SL – 1 ponownie zapada cisza.

27) W lipcu 2013r. do członków Komitetu Protestacyjnego zgłaszają się pracownicy firmy consultingowej z Poznania w celu nawiązania dobrych relacji. Firmę consultingową wynajęła firma San Leon. Spotkanie odbywa się 17 lipca 2013r. na terenie odwiertu. Na placu hula wiatr i śmieci pozostawione w kwietniu przez pracowników odwiertu. Nie ma już ani ogrodzenia, ani tablic informacyjnych. Samo miejsce odwiertu, na którym zamontowano głowicę ogrodzone jest metalową siatką. Efekt spotkania nie zadawala chyba żadnej ze stron (Zał. 8.18.).

28)  Około 10 sierpnia 2013r. mieszkańcy zauważają, że głowica nie jest już zabezpieczona, nie ma ogrodzenia. Okazuje się, że niewłaściwie zabezpieczona jest również bodnia odwiertu – jest w niej otwór, do którego wpaść może zwierzę lub dziecko.

29)  Dnia 18 sierpnia 2013r. mieszkańcy zgłaszają do Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu oraz do Ministra Środowiska brak zabezpieczenia terenu odwiertu, zarzucają  inwestorowi brak kontroli i nadzoru nad dzierżawionym placem (Zał. 8.19.).

30) Oba organy podejmują sprawę bez zbędnej zwłoki (Zał. 8.20.). Ustalono, że brak zabezpieczenia jest efektem kradzieży ogrodzenia. Sprawę zgłoszono inwestorowi, czyli firmie Liesa Energy oraz na policję. Inwestor zapewnia, że w najbliższych dniach zamontuje nowe ogrodzenie, aby ani głowica odwiertu, ani bodnia nie pozostawały niezabezpieczone, a sam plac odwiertu nie stwarzał zagrożenia zdrowia i życia przede wszystkim dzieci, które nawet kilka razy dziennie pokonują drogę przy odwiercie.

31) W listopadzie 2013r. mieszkańcy wnoszą uwagi do wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Firma San Leon chce wykonać kolejne odwierty, ma być ich 20. (Zał. 8.21.)

32) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydaje decyzję negatywną. Liesa Energy ma prawo się odwołać, ale znowu tego nie robi. Składa ponowny wniosek – już nie o 20 odwiertów, a o 6.

33) koniec grudnia 2013r. Odwiert niedawno zabezpieczono, jednak tylko zwykłą siatką ogrodzeniową. Nie ma żadnych tablic informacyjnych. Nikt go nie kontroluje. Mieszkańcy zadają sobie pytanie, gdy firma nie dba o zabezpieczenie tego jednego, jak zadba o kolejne?

TEMATY

Substancje *** na osiedlu mieszkaniowym

2014-01-23
Strony konfliktu


2014-01-23
Przyczyny konfliktu


2014-01-23
Przebieg wydarzeń


2014-01-22
Opis zdarzenia


Spór dotyczący inwestycji firmy Liesa Energy Sp. z o. o. w Ługach

W miejscowości Ługi (lubuskie) , firma Liesa Energy Sp. z o.o. (grupa San Leon) przygotowuje się do wydobycia ropy naftowej. Ale jest zainteresowana i gazem łupkowym. Ma koncesję na dwa odwierty. Jeden wykonała na ujęciach wody pitnej zanieczyszczając je. Znalazła ropę naftową w łupkach. Drugi planuje w okolicach Ługów i Czasławia, blisko zabudowań mieszkalnych. Odwiert planuje w Obszarze Chronionego Krajobrazu, na podziemnych zbiornikach wody pitnej.  Mimo protestów przygotowuje wiertnię.

2014-01-23
Strony konfliktu


2014-01-23
Przyczyny


2014-01-23
Przebieg wydarzeń


2014-01-22
Opis zdarzenia


Demolowanie rzeki Bóbr sprzeczne z logiką i Ramową Dyrektywą Wodną

Mimo różnorodnych działań licznych organizacji ekologicznych oraz środowisk związanych z terenem, gdzie nastąpić mają prace, mimo wskazywania niegospodarności, bezsensowności obecnych planów, inwestycja już się rozpoczęła. Propozycje alternatywnych rozwiązań niedewastujących tak środowiska, angażujących znacznie mniej środków publicznych, a także lepiej rozwiązujących problem powodziowy są w dużej mierze lekceważone.

2014-01-23
Strony konfliktu


2014-01-23
Przyczyny konfliktu


2014-01-23
Przebieg wydarzeń - Wojanów


2014-01-23
Przebieg wydarzeń - Marciszów


2014-01-23
Kontekst Unijny:


Zasypywanie cennych przyrodniczo glinianek z Zachowicach

Przeprwadzana jest. „rekultywacja” terenu glinianek w Zachowicach w gminie Kąty Wrocławskie. Polega na zasypywaniu  pięknego terenu z oczkami wodnymi i światem roślin i zwierząt, na obrzeżu Parku Krajobrazowego Dolina Bystrzycy oraz obszaru Natura 2000 Przeplatki Doliny Bystrzycy. Napisy na ciężarówkach wskazują, iż gruz  i odpady służące do zasypywania cennej przyrody pochodzą z budowy  galerii Wroclavia na terenie byłego dworca autobusowego we Wrocławiu.

0000-00-00
Opis zdarzenia


imgstopka
link terra