tytul: Chevron wycofał się z Żurawlowa!tytul: Rolnicy z Żurawlowa wzięli udział w COPtytul: Brońcie się, brońcie się!tytul: Apel mieszkańców Żurawlowatytul: Wtorek, 02 lipca 2013- KOMUNIKAT PRASOWY od komitetów i stowarzyszeń walczących z przemysłem gazu łupkowego ropy naftowej i gazu węglowegotytul: List do Ministra Rolnictwa tytul: Francuscy dziennikarze w Żurawlowietytul: Chevron i geodeta w Żurawlowie
min
gaz z łupków

Żurawlów: Październikowa Rewolucja

Najpierw Żurawlowiacy pogonili kota międzynarodowej korporacji naftowo-gazowej. Po 400 dniach twardej walki, o jakiej powinno się pisać w podręcznikach wychowania obywatelskiego,
opublkowano 28 grudnia 2014

Krajobraz po bitwie

Po Chevronie została malownicza kupa szczątków, którą wprędce uprzątnięto, miejsce zaorano i obsiano czymś jadalnym. Byłem tam ostatnio, i — tak na wszelki wypadek — wbiłem jeszcze w ziemię kołek osinowy.

ZWYKLE po takim zwycięstwie, to Polacy najpierw piją, potem się biją między sobą, a w końcu wypominają sobie co najgorsze, do siódmego pokolenia wstecz. Ale nie w Żurawlowie. Błąka się co prawda w internecie, wyjąc w niebogłosy, parę sierot po Chevronie, ale generalnie Żurawlów po prostu wziął się do pracy. Przez 400 dni – i jeszcze trochę – Żurawlowiacy, gnębieni przez swoich i obcych, resztkami sił trzymali swoje gospodarstwa i rodziny w kupie. Teraz, gdy główne zagrożenie minęło, jest czas nadgonić prace polowe i w obejściu, zadbać o rodziny, wrócić do życia. I większość ludzi w Żurawlowie słusznie sie tym zajęła. Walczyli właśnie o to, żeby móc żyć normalnie.

Październikowa Rewolucja

Ale świat i historia nie zapomniały o Żurawlowie. A i nagromadzona energia społeczna nie daje usiedzieć w miejscu. Kiedy siostrzane Balcombe zapowiedziało, że gaz i inne paliwa kopalne zamierza u siebie zastąpić czystą energią słoneczną, w Żurawlowie za wcześnie było na takie plany. Ale dzisiaj, dwa miesiące po zwycięstwie, sytuacja dojrzała do kolejnej rewolucji. I tak się złożyło, że zaplanowano ją na październik. Dokładnie na jedenastego, w sobotę.

Wtedy właśnie Żurawlów oficjalnie dorobi się słonecznej minielektrowni. Bo oto, za dyskretną podpowiedzią paru tysięcy internautów, Greenpeace Polska obdarował żurawlowską społeczność instalacją fotoelektryczną gdzieś w okolicy 10 kilowatów mocy. Zainstalowana będzie na dachu miejscowej remizy, a oficjalne przekazanie odbędzie się właśnie jedenastego października, w Międzynarodowym Dniu Protestu Przeciwko Szczelinowaniu Hydraulicznemu. Przypadek? Nie sądzę…

Wtedy właśnie w Żurawlowie wystartuje prawdziwa rewolucja. Bo odeprzeć zagrożenie to jedno, ale zbudować coś nowego, coś lepszego – oto prawdziwe wyzwanie.

Elektrownia to symboliczny wyraz uznania dla szlachetnej i skutecznej walki, jaką stoczył Żurawlów. Ale tu nie chodzi o symbole. Rolnikowi symbolami się nie zaimponuje – tu potrzebny jest konkret.  Ten dar trzeba wykorzystać dla dobra społeczności Żurawlowa i okolic. Użyć go tak, żeby dał konkretne, przydatne dla ludzi plony. I dokładnie taki jest plan.

Energia dla ludzi

zielony_zurawlow_bocianStowarzyszenie Zielony Żurawlów powstało jeszcze w ogniu walki, ale od początku jego cele były długofalowe. Wykorzystać doświadczenie, energię i kapitał społeczny, zebrane podczas protestu, aby Żurawlów stał się przykładem zrównoważonego rozwoju wsi. Odpowiedzią na pytanie “a co zamiast gazu?”, które tak często zadawali krytycy protestu.

Korzystając z darmowej energii słońca i ze zgromadzonej energii ludzi, Zielony Żurawlów przekształci remizę w Dom z Energią: ośrodek edukacji – i samoedukacji – społecznej, technicznej i kulturalnej. Centrum, w którym będą się rodzić działania pożyteczne dla okolicznych mieszkańców, nowoczesne i na światowym poziomie. I bardzo praktyczne. Bo takie społeczności jak Żurawlów mogą być znacznie bardziej nowoczesne i samodzielne, niż to się wydaje teoretykom. Trzeba tylko, żeby cała dostępna energia pracowała dla ludzi. I tak właśnie będzie się działo w Żurawlowie.

Wspólnymi siłami

Wielką siłą Żurawlowa jest jego zdolność do przyciągania sojuszników ze wszystkich stron. Tak jak w walce, tak i budowaniu, wspierać go będą różni ludzie, którzy być może nie spotkaliby się nigdzie indziej. I to nie tylko będzie z korzyścią dla mieszkańców gminy, ale też dla gości. Dom z Energią będzie też domem spotkań dla tych, którzy wierzą w (i praktykują) dobro wspólne, współpracę i samorządność.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.