Protesty

Brońcie się, brońcie się!

28 października 2013
min
(galeria fotografii)

W Zamościu odbyła się 21.10.2013r. konferencja o zagrożeniach związanych z planowanym poszukiwaniem i wydobyciem gazu łupkowego na Zamojszczyźnie.

Jak wyjaśniał Szymon Kuczyński, wiceprezes Krajowego Zrzeszania Producentów Rzepaku, współorganizator konferencji, powodem jej zorganizowania są, odbywające się obecnie w gminach, konsultacje społeczne dotyczące planowych prac poszukiwawczych.

Spotkanie zgromadziło jednak w przeważającej mierze rolników – przeciwników wydobycia gazy łupkowego w gminach na wschód od Zamościa. Wyrażali bardziej lub mnie oficjalnie zaniepokojenie o przyszłość swoich gospodarstw. Opisywali barwnie rozdźwięk pomiędzy folderami firm zamierzających pozyskiwać na Zamojszczyźnie gaz z łupków, a rzeczywisty stan terenów, np. w Stanach Zjednoczonych, na których prowadzone jest wydobycie.  Zgromadzeni w sali konferencyjnej Delegatury Urzędu Wojewódzkiego w Zamościu obejrzeli fragmenty filmów pokazujących zdjęcia lotnicze pól eksploatacyjnych w Australii. Dominowały obrazy pokazujące tereny pocięte drogami dojazdowymi do gęsto ustawionych szybów.

- Czy tak ma wyglądać Zamojszczyzna w 2020 roku? – pytali organizatorzy.

Przedstawicielka gminy Dołhobyczów zainteresowała się, czy panowie Kuczyński i Gryn wysyłali zaproszenia na tę konferencję do parlamentarzystów i przedstawicieli firm zainteresowanych wydobyciem gazu. Wiesław Gryń, prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego, współorganizator konferencji, zapewniał, że zaproszenia zostały wysłane do wójtów wszystkich gmin objętych koncesjami. Żaden z nich nie pojawił się w Zamościu. Natomiast, zdaniem prezesa Grynia, firmy wydobywcze: Orlen, PGNiG i Chevron i ministrowie nie są zainteresowani uczestniczeniem w tego rodzaju dyskusji.

Konferencja była prezentacją badań i opinii pokazujących zagrożenia dla środowiska naturalnego i ludzi, jakie może wywołać wydobycie gazu z łupków.

Ekspert, prof. dr hab. inż. Andrzej Szczepański z krakowskiej AGH (na zdjęciu powyżej), opisał możliwe zagrożenia dla wód zalegających na dużych głębokościach, które mają znaczenie – zdaniem hydrologów – strategiczne, jednak nie są pod szczególną ochroną. Wskazał również, że proces badań sejsmicznych i wydobycia gazu łupkowego powinien mieć jawne procedury, oparte na publicznych ogłoszeniach o otwarciu procesów koncesyjnych, z ujawnianiem np. składów mieszanek używanych do szczelinowania.

Andrzej Bąk, jeden z uczestników protestu w Żurawlowie, przedstawił własne obliczenia pokazujące skalę możliwych – wg niego – korzyści dla gminy, w której prowadzone jest wydobycie gazu z łupków. Jak obliczył, na podstawie danych z działającego już odwiertu w Lęborku, to około 6 tys. zł rocznie z jednego odwiertu. Co oznacza, że aby mieć 600 tys. zł dla gminy, konieczne będzie uruchomienie 100 szybów. – Czy jest miejsce na 100 szybów na naszych polach? – pytał retorycznie.

Jeden z uczestników spotkania odwoływał się do przedstawicieli nauki i parlamentarzystów oraz władz samorządowych: „szukajcie gazu tam, gdzie są piaski, laski i karaski”.

Dr Alina Kowalczuk-Juśko z Wydziału Nauk Rolniczych w Zamościu, zaznaczyła, że świat nauki w Polsce jest podzielony w kwestii interpretacji skutków pozyskiwania gazu z łupków. Dlatego widzi głęboki sens w decyzji Parlamentu Europejskiego, który zadecydował, że konieczne jest opracowywanie ocen oddziaływania środowiskowego dla każdej udzielonej koncesji.

Czy jest możliwe nawiązanie jakiegokolwiek dialogu pomiędzy przeciwnikami wydobycia gazu łupkowego, koncesjonariuszami, władzami gminnymi, przedstawicielami urzędu górniczego, ministerstwem ochrony środowiska? W prywatnej rozmowie, prof. Szczepański wyraził wątpliwości, czy strona rządowa i firmy dysponujące koncesjami są gotowe do takiego dialogu.

Barbara Siegieńczuk z Occupy Chevron przypomniała, że mieszkańcy Żurawlowa od dwóch lat starają się bronić przed firmą Chevron, przyglądając się szczegółowo dokumentom koncesyjnym i udzielanym pozwoleniom np. na badania czy próbne odwierty. Przyznała, że próba prawnej blokady wydobycia gazu oparta na odwołaniach do konieczności ochrony podziemnych zbiorników wody nie powiodła się, bo takie zbiorniki w Polsce nie mają ochrony ustawowej.
- Teraz czas na wspólne działanie z rolnikami, bo wyłącznie na poziomie władz gminnych, na podstawie uchwał rad gmin, można zablokować wydobycie gazu łupkowego – apelowała.  Andrzej Bąk dodał, że gminy, w planach zagospodarowania przestrzennego, „nie mają wydzielonych obszarów i terenów górniczych”, co przewiduje prawo geologiczne i górnicze.

Zdaniem prezesa Gryna, nie powinno być pospiechu w podejmowaniu decyzji o wydobyciu gazu łupkowego na Zamojszczyźnie.

- Zachowajmy wydobycie gazu do czasów, kiedy będziemy mieli lepszą technologię – nawoływał Gryń. – Gaz nam nie ucieknie – dodał.

Inny ekspert, Grzegorz Krowicki z HR Internal Consultants, wspomniał wcześniej o polskiej technologii wydobycia, jeszcze niedopracowanej, ale bezpieczniejszej dla środowiska naturalnego, opartej na szczelinowaniu za pomocą skroplonego dwutlenku węgla.

Brońcie się, brońcie się – apelował prof. Szczepański.

źródło: http://roztocze.net/broncie-sie-broncie-sie/

tytul: Rumunia: protesty przerywają poszukiwania gazu łupkowegotytul: Zakaz wydobywania łupków w Nowosądeckiemtytul: Rolnicy z Żurawlowa wzięli udział w COPtytul: Brednie Chevronu i gaz łupkowy w Polsce [wideo: powielane reklamy Chevronu]tytul:  José Bové: List do mieszkańców Zurawlowatytul: 7 zagrożeń związanych z wydobyciem gazu łupkowegotytul: San Leon kontynuuje prace poszukiwawczetytul: Rolnicy z Żurawlowa mają prawo do czystego środowiska oraz pozostania producentami dobrej żywności
view_list  inne artykuły z tematu Protesty:
mh

gaz-lupkowy.php: 250 dni. Kiedy wytchnienie dla Żurawlowa?

Na początku lutego 2014 roku minie 250. dzień protestu mieszkańców Żurawlowa i okolicznych miejscowości przeciwko poszukiwaniu i eksploatacji gazu łupkowego.

mh

gaz-lupkowy.php: Mała wieś solą w oku koncernu. Chevron ustawił kamery i pozywa [Reportaż]

Międzynarodowy koncern chce szukać gazu łupkowego pod Zamościem. Mieszkańcy boją się, że okolica zmieni się w pustynię, że od rolników nikt nie kupi już towaru, że chemikalia skażą ziemię

mh

gaz-lupkowy.php: Wiceminister Woźniak: przy poszukiwaniu łupków na pierwszym miejscu bezpieczeństwo

Minister przyjął od delegacji protestujących petycję oraz odpowiedział na najważniejsze kwestie ich nurtujące:

pokaż więcej touch_app
 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.